Około 30 proc. awarii samochodów udaje się usunąć na miejscu zdarzenia, a średni dystans holowania auta w ramach assistance to 35 km. Dla wielu kierowców holowanie to najważniejszy element ubezpieczenia assistance.

Do podstawowych usług wykonywanych w ramach samochodowego ubezpieczenia assistance należą: naprawa auta na miejscu zdarzenia oraz holowanie pojazdu. Jak wynika ze statystyk Compensy wynika, że, nieco ponad 30 proc. awarii udaje się mechanikom usunąć bez konieczności transportowania pojazdu do warsztatu. Ubezpieczyciel zanotował 1,3 tys. tego typu interwencji. Zdecydowanie częściej świadczoną w ramach assistance usługą jest holowanie. Podczas 4,2 tys. zorganizowanych holowań niesprawne auta pokonały na lawetach 149 tys. km – to średnio 35 km na każdą szkodę.

- Kierowcy coraz częściej dostrzegają, że wraz z polisami OC i AC warto mieć także assistance, przy którym najważniejsza jest dla nich kwestia holowania. Zauważamy, że nasi klienci są coraz bardziej świadomi i nie pytają nas już, czy ochrona w ogóle obejmuje tego typu pomoc na drodze, ale jaki jest limit kilometrów, do jakiego miejsca odbywa się holowanie i czy z pomocy lawety można skorzystać za granicą. Od assistance samochodowego kierowcy oczekują dwóch podstawowych rzeczy: możliwości dopasowania tej usługi do swoich potrzeb na etapie zakupu oraz uzyskania sprawnej pomocy po szkodzie – mówi Michał Makarczyk, Compensa TU SA Vienna Insurance Group.


Warianty holowania

O ile w ramach assistance kierowcy niezależnie od wybranego wariantu mogą liczyć na naprawę pojazdu na miejscu zdarzenia, o tyle holowanie dostępne jest w różnych opcjach. Wybierając ochronę należy przede wszystkim zwrócić uwagę, czy wsparcie pomocy drogowej można otrzymać tylko po wypadku, czy również w przypadku awarii. Bardzo ważne jest też miejsce docelowe holowania. Ubezpieczyciele oferują w tym przypadku dwie możliwości – transport uszkodzonego pojazdu do najbliższego warsztatu lub do wskazanego miejsca. Bardzo ważne jest także dopasowanie do własnych potrzeb limitu kilometrów, jakie ubezpieczone auto może przejechać na lawecie. W podstawowych wariantach usługa świadczona jest tylko do najbliższego warsztatu w Polsce. Można ją jednak rozbudować o wsparcie za granicą. W najszerszym wariancie holowanie jest dostępne bez limitu w Polsce i nawet do ponad 1 tys. km za granicą.


- Zdarzają się sytuacje, gdy holujemy samochód na kilkaset i więcej kilometrów, ale najczęściej pomoc drogowa pokonuje maksymalnie kilkadziesiąt kilometrów. Przed zakupem assistance kierowcy muszą samodzielnie ocenić, czy często jeżdżą w długie trasy, a może tylko po mieście, czy podróżują poza Polską i jak duże dystanse pokonują. Po określeniu profilu swojej jazdy łatwiej im będzie dobrać odpowiedni wariant assistance – dodaje ekspert.

Assistance z GPS-em

Posiadacze assistance oczekują od ubezpieczycieli łatwego i stałego dostępu do swoich usług. Standardem jest działalność całodobowych centrów pomocy, w których zgłasza się problemy z autem. Na rynku zaczynają się jednak pojawiać nowoczesne rozwiązania oparte na dostępie do internetu, które do tej pory stosowane były przez firmy z innych branż, m.in. przez kurierów, korporacje taksówkarskie czy kierowców Ubera. Mowa o możliwości śledzenia za pomocą GPS-u bieżącej lokalizacji pomocy drogowej, co pozwala także dokładnie określić czas przyjazdu na miejsce zdarzenia.


- Po zgłoszeniu problemu z samochodem klient otrzymuje SMS-a z odnośnikiem do mapy i dzięki geolokalizacji wie, gdzie obecnie jest oraz jaką trasą i kiedy dokładnie dotrze do niego pomoc drogowa. Stosujemy to rozwiązanie od kilku miesięcy i widzimy, że jego odbiór jest pozytywny. Myślę, że to rozwiązanie wpisuje się w oczekiwania dzisiejszych użytkowników internetu, którzy za pośrednictwem urządzeń mobilnych chcą mieć szybki dostęp do jak największej ilości informacji. Rynek ubezpieczeniowy powinien podążać za tego typu trendami – ocenia Makarczyk.