Już w grudniu branża deweloperska ogłaszała rekordowe wyniki sprzedaży mieszkań. Obecnie wiemy, że wynik na poziomie 62 tys. sprzedanych lokali w 6 największych miastach był bezprecedensowy i ciężko go będzie powtórzyć w tym roku. Jakich zmian w najbliższych miesiącach spodziewają się deweloperzy i jakie mają plany inwestycyjne?

Rynek deweloperski charakteryzuje się dojrzałością, która ma swoje odzwierciedlenie
w dwóch aspektach – po pierwsze, mimo bardzo dużego popytu ceny mieszkań utrzymują się na stabilnym poziomie i nie podlegają drastycznym wahaniom. Po drugie inwestorzy na bieżąco obserwują zapotrzebowanie i zachowania nabywców, dzięki czemu wprowadzają do sprzedaży mniej więcej tyle lokali, ile sprzedają, co zapewnia równowagę między podażą a popytem.

- W 2016 roku sprzedaliśmy 1100 mieszkań z naszej oferty dostępnej w 3 kluczowych miastach – Warszawie, Poznaniu i Wrocławiu. W tym roku planujemy wprowadzić do sprzedaży 11 nowych inwestycji. Łącznie dostarczymy rynkowi ok.

1600 mieszkań. Zakładam, że popyt będzie się utrzymywał na stabilnym poziomie, ponieważ potrzeby mieszkaniowe Polaków jeszcze długo nie będą w pełni zaspokojone - komentuje Krzysztof Foder, dyrektor sprzedaży i marketingu Bouygues Immobilier Polska.

Stabilność na rynku pracy kształtuje popyt na mieszkania

Jak podkreślają eksperci, popyt na mieszkania jest silnie skorelowany z sytuacją na rynku pracy. Bezpieczeństwo zatrudnienia to jeden z głównych determinantów, które wpływają na zakup własnego M.


- To zwłaszcza dobra sytuacja na rynku pracy wpływa na wysoki popyt wewnętrzny. Pomagać będą także rekordowo niskie poziomy stóp procentowych, które powinny być stabilne. Z jednej strony zapewnia to tani kredyt mieszkaniowy, a z drugiej skutkuje niskim oprocentowaniem lokat. To ostatnie w połączeniu z wciąż niestabilną sytuacją na giełdzie czy ryzykiem związanym z innymi formami inwestowania powoduje, że rośnie grupa osób inwestująca w mieszkania na wynajem. Przede wszystkim taka forma zapewnia duże bezpieczeństwo i umożliwia stopę zwrotu na poziomie ok. 5 proc. rocznie - komentuje Konrad Płochocki, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Jak się będą kształtowały ceny i preferencje nabywców?

- Aby określić perspektywy w zakresie poziomu cen najbardziej zasadne wydaje się użycie słowa stabilizacja. Mamy z nią do czynienia już od roku 2013. W tym zakresie nic nie wskazuje na to, aby rok 2017 zmienił ten stan rzeczy. Warto podkreślić, że obecna podaż mieszkań dostosowana jest do realnych potrzeb rynku. Znacząco wzrosła produkcja mieszkań w najbardziej pożądanym i przystępnym cenowo segmencie popularnym. Obecnie stanowi ona w zależności od miasta od 60 do 70 proc. całości podaży. Deweloperzy zrozumieli, że należy budować dobre jakościowo mieszkania w przystępnych cenach. Choć większość z nas deklaruje chęć zamieszkania w sercu metropolii, to często po analizie siły nabywczej wybieramy dzielnice oddalone od centrum, gdzie możemy nabyć mieszkanie w rozsądnej cenie – dodaje Foder.

Podobnego zdania jest również kolejny ekspert

Dane GUS-u i obserwacje portalu RynekPierwotny.pl wskazują, że mieszkaniowe preferencje Polaków już od wielu lat są dość przewidywalne i prawie niezmienne. Średnia powierzchnia kupowanego mieszkania ciągle oscyluje na poziomie 53 mkw. - 55 mkw. W przypadku rynku pierwotnego i wtórnego, zdecydowanie największą popularnością cieszą się lokale o powierzchni 40 mkw. - 60 mkw. Takie mieszkania stanowią dokładnie połowę całej oferty deweloperów prezentowanej przez serwis RynekPierwotny.pl – mówi Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.

Zdaniem przedstawicieli rynku niewykluczone jest to, że popyt na mieszkania jest pośrednim efektem programu 500 Plus, ponieważ rodziny chcące zapewnić swoim dzieciom lepszą przyszłość inwestują w aktywo, które jest bezpieczne.

- Rodziny wielodzietne, które dobrze radziły sobie przed uruchomieniem programu, dodatkowe środki przeznaczają na inwestycje w przyszłość dzieci czy podwyższanie standardu ich życia. W obu przypadkach zmiana mieszkania na większe odpowiada na te potrzeby – dodaje Płochocki – Z kolei program Mieszkanie Plus, zgodnie z wcześniejszymi przewidywaniami, pozostanie nadal bez wpływu na branżę, ponieważ, jak widzimy po programie pilotażowym, skupia się głównie w miastach, w których deweloperzy nie są aktywni.

Duże firmy będą wchodzić na nowe rynki

Eksperci zgodnie prognozują, że przyszłość rynku deweloperskiego przyniesie konsolidację funkcjonujących na nim podmiotów. Najwięksi deweloperzy w Polsce mają udziały w rynku nie przekraczające 4 proc., podczas gdy w Europie główni gracze posiadają ich kilkanaście. Rynek deweloperski cały czas jest bardzo mocno rozdrobniony, natomiast koniunktura powoduje, że coraz więcej dużych graczy wychodzi również na nowe obszary. Takim przykładem jest między innymi nasza spółka, która w ostatnich latach uruchomiła dwie nowe agencje w Poznaniu oraz we Wrocławiu – mówi Foder.

Najszybciej rosną duże firmy, dzięki czemu rynek się profesjonalizuje. Taka sytuacja jest korzystna nie tylko dla nabywców, którym oferuje się coraz lepsze usługi i więcej możliwości, ale również dla całej branży.