Jako pierwszy decyzję o odcięciu się od Kataru podjął Bahrajn. Później w poniedziałek w jego ślady poszła Arabia Saudyjska, a następnie trzy kolejne kraje: Zjednoczone Emiraty Arabskie, Jemen i Egipt. Saudyjska agencja SPA ogłosiła, że kraj zamknął swoje granice z Karatem, a trzy kraje nad Zatoką Perską - Arabia Saudyjska, Bahrajn i Zjednoczone Emiraty Arabskie, dały obywatelom Kataru dwa tygodnie na opuszczenie ich terytoriów.

To jest wielka polityka, to już nie jest kwestia organizacji turystyki czy ubezpieczeń. To jest kwestia koalicji antyterrorystycznej. Myślę, że takie firmy jak Katar Airways będą mieć kłopoty. Katar był bardzo popularnym miejscem przesiadkowym dla Polaków lecących głównie do Azji. Osoby podążające w tym kierunku będą musiały zweryfikować swoje plany, jeżeli nie jest to tylko awizacja krótkotrwała. Jednak jeżeli jest to długotrwały trend, to linie komunikacyjne będą musiały się trochę zmienić. My będziemy czujni i jako ubezpieczyciel staniemy na wysokości zadania- komentuje Tomasz Frączek, prezes zarządu Mondial Assistance.

Jak podkreślają światowe media, decyzja pięciu krajów, w tym aż trzech znad Zatoki Perskiej – sojuszników Stanów Zjednoczonych - świadczy o dużym rozłamie w regionie. Już od lat, a szczególnie od ostatnich tygodni rosną tam jednak napięcia, m.in. związane z Iranem. Teheran jest bowiem również oskarżany o destabilizację regionu z powodu domniemanego sponsorowania terroryzmu, a także o wspieranie rebeliantów, m.in. w Jemenie, któremu w walce z nimi pomaga Arabia Saudyjska.

W związku z zamknięciem katarsko-saudyjskiej granicy oraz przestrzeni powietrznej Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Bahrajnu począwszy od północy 6 czerwca 2017 r. należy liczyć się z utrudnieniami w podróżowaniu do i z Kataru.

Ambasada RP w Dosze informuje, że od wtorku 6 czerwca loty do i z Kataru wstrzymują linie Etihad, Emirates, Air Arabia, Flydubai, Gulf Air i Saudia. Qatar Airways zawiesiły do odwołania wykonywanie połączeń do Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bahrajnu i Egiptu.

Jednak do tej pory katarski przewoźnik nie wydał oficjalnego komunikatu w sprawie pozostałych realizowanych przez tę linię połączeń.