Aż 79,3 proc. klientów korzystających z internetowych domen rynku Forex poniosło stratę – wynika z badań przeprowadzonych przez Komisje Nadzoru Finansowego.

Statystyki prezentowanie przez domy maklerskie wskazują, że odsetek inwestorów zyskujących na rynku Forex jest większy. Dane te jednak obejmują tylko cykle kwartalne. Jak wskazuje UKNF, w ujęciu długoterminowym, prawie 80 proc. klientów, korzystających z internetowych platform transakcyjnych poniosło stratę, a jedynie lekko ponad 20 proc. na nich zyskało.

Rynek Forex zakazany w Belgii

Przeprowadzane przez UKNF badania z lat 2012-2016, dotyczące klientów rynku Forex wskazują, że proporcja ta utrzymuje się na podobnym poziomie i jest zbliżona do wyników w innych krajach Unii Europejskiej. W 2016 roku belgijskie władze zakazały firmom brokerskim oferowania i sprzedaży instrumentów finansowych, które obejmują rynek Forex. Przedstawiciel FSMA – tamtejszego regulatora rynku – zaznaczył, że „produkty te były agresywnie reklamowane i niesamowicie ryzykowne” .

Inwestorzy stracili 2,1 mld złotych

Według danych Najwyższej Izby Kontroli, w ciągu 4,5 roku, klienci firm inwestycyjnych oferujących usługi rynku walutowego Forex stracili 2,1 mld złotych. W 2015 roku średnia strata przypadająca na jednego inwestora wynosiła 19,5 tys. złotych. Rynek Forex charakteryzuje się wyjątkową płynnością i dynamiką. W 2016 roku jego obroty na światowym rynku wyniosły 5,1 bilionów dolarów amerykańskich dziennie. Do niedawna prowadzenie działalności na tym rynku było zarezerwowane wyłącznie dla dużych instytucji finansowych. Rozwój nowych technologii m. in internetu sprawił, że inwestować zaczęli również klienci indywidualni. Inwestorzy, działający na rynku Forex, nie są właścicielami aktywów, ale „grają” na krótkoterminowe zmiany kursów walut lub instrumentów finansowych. Wysokie ryzyko wynika ze zmienności rynku, stosowania w transakcjach dźwigni finansowej oraz reklamowania inwestycji jako przynoszących duże zyski w krótkim czasie.

Poślizgi cenowe na rynku Forex

Ceny instrumentów finansowych Forex często są kwotowane do piątego miejsca po przecinku, dlatego na płynnym rynku mogą się one zmienić nawet w ciągu kilku sekund. W praktyce, już nawet pomiędzy złożeniem zlecenia, a jego wykonaniem ich ceny mogą wzrosnąć. Firmy inwestycyjne najczęściej oferują swoje usługi, dotyczące Forex, w tzw. trybie instant lub market. Pierwszy model, zakłada, że firma inwestycyjna wykonuje zlecenie po cenie z momentu jego złożenia. W drugim maklerzy sprzedają swoje usługi, po cenie z momentu wykonania zamówienia. UKNF zwraca uwagę na parametry, z których korzystają niektórzy maklerzy, działający w tzw. modelu market makler, w kontekście występowania poślizgów cenowych. Wskaźniki te mogą wpłynąć niekorzystnie na sytuację finansową klienta. Jak zaznacza KNF, należy pamiętać że, firmy inwestycyjne stosujące ten model same wystawiają i ustalają cenę instrumentów finansowych, oraz są drugą stroną w transakcji.

Zmiany w polskim prawie

Od 29 kwietnia obowiązuje nowelizacja ustawy o obrocie instrumentami finansowymi. Po wprowadzonych zmianach m. in podmiotami wykonującymi usługi maklerskie mogą być tylko firmy inwestycyjne oraz ich pracownicy. KNF odnotowała wzmożone zjawisko niekontrolowanych osób fizycznych i prawnych zdobywających klientów na rzecz zagranicznych firm, oferujących usługi na tzw rynku Forex. Stosowały one tzw. „agresywny marketing”, który polegał na wielokrotnym inicjowaniu bezpośredniego kontaktu z klientem, oraz zapoznaniem się z jego sytuacją finansową, co miało zwiększyć szansę na podpisanie umowy.

Obejrzyj wideo:

Wrócił temat likwidacji PIT oraz ZUS. Posłuchaj co proponują eksperci