W rejestrze cywilnych statków powietrznych widocznych jest ponad 3000 zarejestrowanych różnego rodzaju środków transportu powietrznego. Są wśród nich awionetki, szybowce, helikoptery czy balony. Patrząc wstecz, z roku na rok ta liczba rosła i wiele wskazuje na to, że trend ten umocni się w kolejnych latach.

– Tzw. małe lotnictwo cieszy się w naszym kraju coraz większą popularnością. Z jednej strony stanowi hobby, z drugiej zaś sposób na szybkie przemieszczanie się między miastami czy krajami lub przedstawicielstwami firm. Czynnikiem, które determinuje wzrost zainteresowania, jest przede wszystkim wzrost zamożności społeczeństwa. Grupa osób, którą stać na podróże samolotami, własnymi lub wypożyczonymi, jest coraz liczniejsza. Jednak w związku ze sporą wartością takich środków transportu, liczoną od kilkudziesięciu tysięcy do nawet kilku milionów, na znaczeniu zyskuje leasing – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL.

Z najnowszych danych Związku Polskiego Leasingu wynika, że w 2016 roku firmy leasingowe sfinansowały środki transportu inne niż pojazdy o łącznej wartości ponad 1 mld zł, co oznacza ponad 57 proc. wzrost rok do roku. Ponad połowę tego segmentu stanowią właśnie środki transportu powietrznego (o wartości 595 mln zł, + 120 proc. r/r). O 46 proc. r/r wzrosła też wartość leasingu wodnych środków transportowych – do 183 mln zł.

Użytkownicy samolotów, helikopterów czy też łodzi i statków decydując się na leasing, najczęściej wybierają ten operacyjny. Wynika to z kilku powodów. Po pierwsze, leasingodawcy przez cały okres umowy pozostają właścicielami sprzętu, dlatego też stosują prostsze i bardziej przejrzyste procedury udzielenia finansowania. Po drugie, przedsiębiorca nie zamraża swoich środków, które tym samym może przeznaczyć na rozwój firmy oraz bieżące wydatki. Decydującym jest też fakt, że w czasie trwania umowy leasingobiorca spłaca tylko cześć wartości przedmiotu leasingu, płacąc de facto za jego używanie, a po jej zakończeniu oddaje go finansującemu.