Przyszłość wygląda całkiem dobrze. Rok 2017 powinien być bardzo dobrym rokiem pod względem liczby sprzedawanych mieszkań i nie powinien przynieść większych zmian dla osób kupujących mieszkania. O ile nie wydarzy się coś zupełnie nieoczekiwanego.


- Wprawdzie kończy się nam program MdM, ponieważ trzeba podkreślić, że do statystyk sprzedażowych w czwartym kw. 2016 roku zaliczamy również płatne rezerwacje osób, które złożyły wnioski o dopłaty w ramach programu Mieszkanie dla Młodych w styczniu 2017 roku. To był również istotny czynnik zwiększający sprzedaż w tym rekordowym czwartym kwartale. W tym roku podobnego zjawiska spodziewamy się w ostatnim kwartale roku, kiedy nabywcy ponownie będą rezerwować mieszkania z myślą o puli środków w ramach programy MdM uruchamianych od stycznia 2018 roku. Podobnie jak w tym roku, w ciągu kilku tygodni te pieniądze się wyczerpią, co będzie równoznaczne z tym, ze pozytywny wpływ programy MdM na popyt właśnie się skończył- mówi w rozmowie z AIP Kazimierz Kirejczyk, prezes zarządu Reas.

Początek tego roku stał pod znakiem kredytów z dopłatami w ramach programu Mieszkanie dla Młodych. 2 stycznia br. odblokowano drugą połowę środków dostępnych na ten rok. Duża część potencjalnych nabywców czekało z gotowymi dokumentami do pierwszych dni stycznia, aby na pewno załapać się na dofinansowanie.

Obserwując statystyki Głównego Urzędu Statystycznego o aktywności deweloperów można oczekiwać, że w najbliższym roku dalej rosnąć będzie liczba mieszkań oddawanych do użytkowania, zwiastuje to duża liczba rozpoczynanych budów w ostatnich dwóch latach. 2016 był rokiem rekordów sprzedażowych (wynika z danych publikowanych przez deweloperów notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych), należy się spodziewać, że firmy będą chciały utrzymać dobry trend.

- W 2018 i 2019 roku możemy obserwować coś w rodzaju negatywnego cienia programu MdM wynikającego z tego, że część nabywców dokonała już zakupu i nie pojawi się już na rynku ani w 2018 ani w 2019 roku- tłumaczy Kirejczyk.

Nic nie wskazuje na to, by w 2017 r. miało dojść do negatywnych zmian na rynku. Jednak deweloperzy powinni zachować ostrożność w swojej aktywności. Wiele zmienić może wzrost stóp procentowych, chociaż eksperci spodziewają się tego dopiero pod koniec 2017 r. lub już 2018 r. Wyższe stopy doprowadzą jednocześnie do podniesienia kosztów kredytów hipotecznych i wzrostu oprocentowania bankowych lokat oraz obligacji skarbowych, co zmniejszy zainteresowanie inwestorów rynkiem mieszkaniowym.