- Po znakomitym 4 kwartale 2015 r., dynamika udzielonych kredytów mieszkaniowych w 1 półroczu 2016 r. wprawdzie obniżyła się, ale utrzymała dodatni wynik na poziomie 6,6 proc. w wartości i 4,3 proc. w liczbie. Niemniej od 3 kwartału zaczęliśmy obserwować trend spadkowy, szczególnie zauważalny w 4 kwartale zarówno, gdy chodzi o ich liczbę, jak i wartość – mówi dr Mariusz Cholewa, prezes BIK. - Zgodnie z przewidywaniami BIK z początku 2016 r., wartość udzielonych kredytów wzrosła tylko nieznacznie, przy rekordowej sprzedaży mieszkań na rynku pierwotnym przez deweloperów. Tempo kredytowania mieszkalnictwa mogło wyhamować z kilku przyczyn, np. z powodu bardzo szybkiego wykorzystania środków i zakończenia programu wsparcia MdM, ze względu na podwyższenie wkładu własnego do 15 proc. Innym powodem może być finansowanie inwestycji mieszkaniowych zarówno z rynku pierwotnego, jak i wtórnego nie z kredytów, ale ze środków zgromadzonych na lokatach, czy w funduszach inwestycyjnych jako alternatywa inwestowania kapitału w nieruchomość przeznaczoną na wynajem – dodaje prezes Cholewa.

Czytaj też:
Chcesz zadbać o zdrowie, odzyskać urodę oraz przedłużyć młodość? Sprawdź dlaczego purpurowa dieta jest hitem żywieniowym 2017 roku

Rok 2016 rozpoczął się najniższym od lat 90-tych oprocentowaniem depozytów, co mogło skutkować wzrostem liczby zakupów mieszkań za gotówkę. Jednocześnie szybkie wykorzystanie środków rządowego programu Mieszkanie dla Młodych i wzrost wkładu własnego z dodatkowym ubezpieczeniem do 15 proc. oddaliły perspektywę utrzymania w 2016 r. wyniku sprzedaży kredytów mieszkaniowych z roku poprzedniego.

Patrząc na sprzyjające obecnie otoczenie ekonomiczne - stabilizację poziomu stóp procentowych oraz kursów walut, to jednak wzrost czynników niepewności, takich jak podwyżki kosztów kredytów oraz trudności ze zgromadzeniem środków na wkład własny mogą przyczyniać się w dłuższej perspektywie do niższego popytu na kredyty mieszkaniowe. Wpływ na taki trend może mieć także szybkie wykorzystanie dofinansowania z programu MdM, dla którego już w styczniu skończyła się pula środków przewidziana na cały 2017 r.

Czytaj też:
Lubimy wyprzedaże, ale nie tracimy dla nich głowy. Sprawdź jak inni rodacy reagują na promocje i jakie z tego mają korzyści

Dobrym prognostykiem jest stabilna jakość kredytów mieszkaniowych - liczba kredytów opóźnionych w spłacie powyżej 90 dni wynosi zaledwie 1,4 proc. oraz czynniki makroekonomiczne: pozytywne tendencje na rynku pracy - najniższe od 1991 r. bezrobocie 8,3 proc. (stan na grudzień 2016 r.), jak również wyższe o 5 proc. (r/r) przeciętne miesięczne wynagrodzenie (brutto) w sektorze przedsiębiorstw. Podsumowując, utrzymanie wolumenów udzielanych kredytów mieszkaniowych w Polsce na rok 2017 na poziomie 2016 r. według Biura Informacji Kredytowej będzie dużym wyzwaniem.