Aż cztery na dziesięć Polek w wieku produkcyjnym nie pracuje i nie szuka pracy. To jeden z najgorszych wskaźników aktywności w Europie. Gdyby jednak liczba pracujących Polek w najbliższych latach osiągnęła poziom UE, polska gospodarka zyskałaby nawet do 180 miliardów złotych w perspektywie do 2025 r.

Takie wnioski płyną z najnowszego raportu „Praca i przedsiębiorczość kobiet – potencjał do wykorzystania w Polsce”, przygotowanego przez Deloitte na zlecenie Coca-Cola.

W 2015 roku ludność w wieku produkcyjnym (15-64 lat) w Polsce wynosiła 23,98 mln, z czego zaledwie 16,10 mln było aktywne zawodowo. Autorzy raportu wskazują, że taka sytuacja ogranicza wzrost gospodarczy w Polsce. Bez podjęcia stosownych działań nie dogonimy krajów rozwiniętych w poziomie dobrobytu. Motorem zmian na lepsze może być poprawa sytuacji kobiet na rynku pracy.

Czytaj też:

Nie ma znaczenia - partia rządząca czy opozycja. Posłowie lubią luksusy za publiczne pieniądze

- Inwestycje w kapitał społeczny stanowią jedną z najsilniejszych dźwigni rozwoju. Dostrzegając to i kierując się potrzebą współdziałania na rzecz rozwoju Polski, postanowiliśmy podjąć działania w zakresie aktywizacji kobiet. Opublikowany przez nas raport to punkt wyjścia do dyskusji na forum publicznym o tym, co możemy zrobić, aby obecną sytuację zmienić i wspólnie pomóc kobietom m.in. w godzeniu ról rodzinnych i zawodowych – uważa Anna Solarek, dyrektor ds komunikacji w Coca-Cola Poland Services.

Polka - matka pracująca

Według prognoz proces starzenia się społeczeństwa szczególnie mocno dotknie polską gospodarkę po 2020 r. Jednym z najważniejszych sposobów na ograniczenie tego negatywnego efektu jest zwiększenie aktywności zawodowej osób, które mogą i chcą pracować, w tym m.in. kobiet. W przypadku tych ostatnich, kluczowe są zmiany, które zachęcą Polki jednocześnie do pracy i macierzyństwa.

PKB Polski mógłby dodatkowo wzrosnąć nawet o 1 procent

- Jak pokazuje symulacja, którą przedstawiliśmy w raporcie, jeśli stopa aktywności zawodowej Polek w wieku 20-64 w najbliższych latach osiągnie średni poziom krajów UE-15, to liczba pracujących kobiet wzrośnie o ponad pół miliona. Dzięki temu polska gospodarka do 2025 r. może zyskać od 90 mld do 180,7 mld zł dodatkowego. Tym samym wzrost PKB w tym okresie może wynieść średnio o ok. 0,4 proc.-0,94 proc więcej. Jednakże, aby to osiągnąć potrzebne są systemowe zmiany. Warto wziąć przykład z Norwegii, Finlandii, Szwecji, czy Islandii – te kraje notują jedne z wyższych stóp aktywności zawodowej kobiet i stosują zaawansowane mechanizmy umożliwiające godzenie pracy zawodowej i obowiązków rodzicielskich – podkreśla Julia Patorska, zastępca dyrektora w firmie doradczej Deloitte.

Czytaj też:
Najpierw zniknęła cola lajt, a teraz czerwona i czarna są bardzo do siebie podobne. Łatwo się pomylić

Coraz częściej przedsiębiorczość jest postrzegana jako alternatywa do tradycyjnego zatrudnienia na podstawie umowy o pracę, bo oferuje elastyczniejsze podejście do planowania zajęć w ciągu dnia. Pozwala przez to kobietom łatwiej godzić role rodzinne i zawodowe. Badania pokazują, że kobiety deklarują duże zainteresowanie założeniem własnej firmy. Ponad 70 proc. Polaków ma pozytywne nastawienie do przedsiębiorczości, ale tylko niespełna 40 proc. jest gotowych założyć własną firmę.

Polki oceniają swoje umiejętności w obszarze przedsiębiorczości podobnie pozytywnie jak przeciętna Europejka. Jednocześnie osiągamy trzeci najgorszy wynik w Unii, jeśli chodzi o obawę przed niepowodzeniem w prowadzeniu swojego biznesu.

Zwiększenie aktywności zawodowej kobiet w Polsce wiązałoby się z wieloma korzyściami społecznymi i ekonomicznymi. Wśród nich wymieniana jest m.in. większa konkurencyjność na rynku pracy, a przez to także wzrost produktywności, zwiększenie przedsiębiorczości, kapitału społecznego czy też większe wpływy do finansów publicznych.