Pomimo dużego popytu ceny mieszkań utrzymują się na stabilnym poziomie i nie podlegają wahaniom. Ponadto inwestorzy na bieżąco obserwują zapotrzebowanie i zachowania nabywców, dzięki czemu utrzymują równowagę pomiędzy popytem a podażą.

- Rosnące stopy procentowe, które będą podążać za inflacją w nadchodzących latach, pogorszą możliwości zaciągania kredytu przez osoby, które tego kredytu będą potrzebowały. Prawdopodobnie rosnące stopy procentowe wpłyną hamująco na popyt inwestycyjny w miarę, jak coraz bardziej atrakcyjne będą inwestycje innego typu, zwłaszcza oprocentowanie długoterminowych depozytów- tłumaczy w rozmowie z AIP Kazimierz Kirejczyk, Prezes zarządu REAS.

Jak podkreślają eksperci, popyt na mieszkania jest silnie skorelowany z sytuacją na rynku pracy. Bezpieczeństwo zatrudnienia to jeden z głównych determinantów, które wpływają na zakup własnego M. Dobra sytuacja na rynku pracy wpływa na wysoki popyt wewnętrzny. Pomagać będą także rekordowo niskie poziomy stóp procentowych, które powinny być stabilne. Z jednej strony zapewnia to tani kredyt mieszkaniowy, a z drugiej skutkuje niskim oprocentowaniem lokat. To ostatnie w połączeniu z wciąż niestabilną sytuacją na giełdzie czy ryzykiem związanym z innymi formami inwestowania powoduje, że rośnie grupa osób inwestująca w mieszkania na wynajem. Przede wszystkim taka forma zapewnia duże bezpieczeństwo i umożliwia stopę zwrotu na poziomie ok. 5 proc. rocznie.

- Można powiedzieć, że ten moment w którym jest rynek deweloperski, ten najlepszy rok nie spowoduje w najbliższych latach bardzo wyraźnego załamania na rynku, o ile oczywiście nie pojawią się w otoczeniu, nie na samym rynku, zjawiska, które obecnie trudno przewidzieć- podsumowuje ekspert.

Eksperci zgodnie prognozują, że przyszłość rynku deweloperskiego przyniesie konsolidację funkcjonujących na nim podmiotów. Rynek deweloperski cały czas jest bardzo mocno rozdrobniony, natomiast koniunktura powoduje, że coraz więcej dużych graczy wychodzi również na nowe obszary.