Według ostatnich danych Głównego Urzędu Statystycznego oraz szacunków Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej bezrobocie w Polsce jest na historycznie niskim poziomie – 7,1 proc. Większość polskich firm we wrześniu nie zwiększyła zatrudnienia, co zdarzyło się pierwszy raz od 4 lat.

Pracowników odchodzących na emeryturę bardzo trudno zastąpić. Brakuje fachowców, a dostępni pracownicy nie posiadają wymaganych kwalifikacji. Obecnie zatrudnieni fachowcy są bardzo obciążeni pracą, duża liczba nadgodzin powoduje przemęczenie, które nie pozostaje bez echa dla ich wydajności w dłuższym okresie. Nowi pracownicy oczekują wynagrodzeń, które są trudne do spełnienia przez przedsiębiorców. Rosnący koszt pozyskania i wyszkolenia oraz utrzymania pracownika wydłuża czas zwrotu z inwestycji nawet do roku, to często o połowę dłużej niż jeszcze 3 lata temu. Wojna o pracowników w niektórych branżach powoduje, że wielu pracowników odchodzi wcześniej do innego pracodawcy.

Oznacza to, że nakłady na wzrost lub odtworzenie zatrudnienia przestają być opłacalne, a czasami są wręcz niemożliwe. Szacunki BCC wskazują na potrzebę 200 tys. pracowników rocznie, których dziś nie ma na rynku, by utrzymać aktualną dynamikę wzrostu gospodarczego.

W takiej sytuacji naturalne byłyby inwestycje w automatyzację i sprzęt, które zwiększą efektywność pracy. Jednak przedsiębiorcy obawiają się niestabilnego prawa i dodatkowych obciążeń. Trudno bowiem policzyć zwrot z inwestycji w sytuacji, gdy prawo zmienia się z dnia na dzień. Potencjalne środki na mniejsze inwestycje są wydawane na wprowadzane pomysły rządowe: jednolity plik kontrolny,dopasowanie firm do wymogów ustawy o ochronie danych osobowych, przeglądy energetyczne, czyli działania nijak mające się do operacyjnej działalności. A mówimy o dużych kwotach jak na kieszeń małych i średnich firm. Niepewność jakie jeszcze dodatkowe obciążenia planują rządzący dodatkowo powoduje bardzo dużą wstrzemięźliwość w inwestowaniu we wzrosty efektywności pracy, czyli by mniejszą liczbą pracowników móc wytworzyć tyle samo, co poprzednio.

Opóźnienia w dostawach są obecnie najdłuższe od 2013 roku. Dlatego firmy poważnie rozważają zmniejszenie skali działalności i pozostawienie najbardziej opłacalnych kontraktów. Środki, które będzie trzeba wydać na rekrutację i szkolenie inwestują w utrzymanie kadry poprzez monitorowanie adekwatności wynagrodzeń oraz dbałość o przyjazne środowisko pracy i tzw. miękkie aspekty zarządzania jak szkolenie, coaching, monitoring satysfakcji, dopasowanie stylu zarządzania. Z uwagi na przeciążenie najbardziej zaangażowanych pracowników, konieczne jest zadbanie o profilaktykę wypalenia zawodowego. Coraz więcej firm małych i średnich decyduje się na outsourcing HR, który jest w stanie dostarczyć wysokiej jakości usługi na rzecz pracowników i efektywności pracy po przystępnych cenach.