Rosnąca liczba obcokrajowców pracujących i mieszkających w naszym kraju wpływa na rynek ubezpieczeń zdrowotnych. Coraz więcej ubezpieczycieli umożliwia kontakt z konsultantem w języku obcym.Umówienie wizyty u lekarza w ramach polisy wymaga znacznie mniej formalności niż korzystanie z usług NFZ, co także stanowi ułatwienie dla osób spoza kraju.

Z roku na rok przybywa cudzoziemców, którzy podejmują pracę w polskich firmach. Zeszły rok był rekordowy pod względem liczby wydanych zezwoleń na pracę dla osób z zagranicy, jak i zarejestrowanych oświadczeń o planach zatrudnienia obcokrajowców – wynika z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Liczba nowych pozwoleń wzrosła o 94%, a oświadczeń o 68%. Rosnąca liczba pracowników z obcym obywatelstwem stawia przed pracodawcami nowe wyzwania. Jednym z ważniejszych jest wsparcie w aklimatyzacji w nowym miejscu zamieszkania. Pomocnym rozwiązaniem jest zapewnienie im dostępu do prywatnej opieki medycznej w postaci np. dodatkowego ubezpieczenia zdrowotnego.

Wyjść naprzeciw potrzebom

Benefit pozapłacowy w postaci niepublicznej ochrony zdrowia jest niezmiennie jednym z najczęściej oczekiwanych świadczeń pozapłacowych. Pozwala on nie tylko budować wizerunek atrakcyjnego pracodawcy, ale ma również bezpośredni wpływ na działalności firmy, m.in. na długość absencji pracownika. Skorzystanie z porady lekarskiej w prywatnej przychodni z reguły wiąże się z krótszym czasem oczekiwania na wizytę w porównaniu do świadczeń NFZ, co przekłada się na szybsze podjęcie leczenia i powrót do zdrowia. W przypadku firm zatrudniających obcokrajowców posiadanie grupowego ubezpieczenia zdrowotnego zapewniającego dostęp do niepublicznej opieki jest wręcz koniecznością. Wizyta u lekarza w ramach NFZ wiąże się dla cudzoziemca z dodatkowymi formalnościami, a często jest również utrudniona ze względu na barierę językową.

– Zmieniający się obraz rynku pracy w Polsce ma duży wpływ na rozwój dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych. Polisami grupowymi objętych jest 77% ogółu ubezpieczonych – mówi Sławomir Koszewski, Dyrektor Działu Obsługi Ubezpieczeń Zdrowotnych w SALTUS Ubezpieczenia.

Dodatkowe formalności dla cudzoziemców

Komfort, jaki oferują zagranicznym pracownikom nieobowiązkowe ubezpieczenia zdrowotne, dostrzegli również pracownicy działów HR biorący udział w badaniu fokusowym zorganizowanym przez SALTUS Ubezpieczenia. Choć zatrudnieni w polskich firmach obcokrajowcy mogą swobodnie korzystać z usług placówek posiadających kontrakty z NFZ, wolą korzystać z usług prywatnych przychodni.

– Proces umówienia wizyty lekarskiej lub badania diagnostycznego w ramach dodatkowego ubezpieczenia zdrowotnego jest dla obcokrajowca wygodniejszy w porównaniu ze świadczeniami NFZ. Nie musi on przechodzić dodatkowych formalności związanych z weryfikacją uprawnień. W przypadku braku numeru PESEL, obcokrajowiec musi jedynie podać numer karty ubezpieczenia zdrowotnego podczas rozmowy z konsultantem. W przypadku korzystania z aplikacji mobilnej jest to jeszcze łatwiejsze, zapamiętuje ona dane logowania – dodaje Sławomir Koszewski z SALTUS Ubezpieczenia.

Podczas wizyty w przychodni świadczącej usługi NFZ obywatele Polski nie muszą mieć przy sobie dodatkowych dokumentów potwierdzających przywilej korzystania z darmowych świadczeń. Ich uprawnienia sprawdzane są w systemie informatycznym po wprowadzeniu numeru PESEL. Obcokrajowcy, którzy jego nie posiadają, muszą z kolei mieć przy sobie aktualny druk ZUS RMUA lub inne zaświadczenie potwierdzające opłacenie składek zdrowotnych.