Tylko połowa firm założonych w 2011 r. dzięki dotacji z PUP w Radomsku wciąż działa. Zainteresowanie dotacjami na rozpoczęcie działalności gospodarczej spada. W ubiegłym roku w Radomsku było dużo mniej chętnych niż w poprzednich latach. Pracownicy urzędu postanowili sprawdzić, co po latach dzieje się z firmami, które powstały dzięki dotacjom. Sprawdzili firmy utworzone w 2011 i 2012 r.

- Dokładniej przyglądamy się efektywności wydanych pieniędzy. Chodzi o to, żeby za nie powstawały firm i nowe miejsca pracy, a nie były tylko chwilowym wyłączeniem bezrobotnego z ewidencji - mówi Łukasz Więcek, dyrektor PUP w Radomsku.

Ze 149 firm założonych w 2011 r. już po 12 miesiącach zamknięto 23, 71 przedsiębiorców zwinęło działalność w ciągu kolejnych dwóch lat. W 2012 r. uruchomiono 223 firmy, po roku zamknięto 49, teraz nie ma 76 z nich.

- Ta efektywność nie jest najgorsza, z firm założonych w 2011 r. działa połowa, a z tych z 2012 dwie trzecie. Te środki w znaczący sposób wpływają na rynek, większość  osób utrzymuje działalność - mówi dyrektor.

Pan Przemek, który firmę reklamową prowadzi ponad 4 lata, przyznaje, że utrzymanie biznesu nie jest takie proste, jak mogłoby się wydawać. - Potrzebne jest rozeznanie w rynku i zaangażowanie. Musiałem skorygować swoją wizję  działalności - przyznaje.

Firmy upadają, bo nie przynoszą zysków. Żeby zwiększyć efektywność dotacji, urzędnicy dokładniej przyglądają się pomysłom, aby niepewnych zachęcić do starania się o fundusze. W tym roku maksymalną dotację podniesiono do 22 tys. zł. Nabór wniosków rozpocznie się 2 lutego.

http://www.strefabiznesu.dzienniklodzki.pl/artykul/prywatne-agencje-zamiast-posrednikow-pracy