Płaczące dziecko w sklepie, które domaga się zakupu zabawki, to przed świętami dość częsty widok. Renata Fijałkowska, psycholog i pedagog radzi jak sobie poradzić w takiej sytuacji.

Często mamy do czynienia z takimi sytuacjami?

Zdarzają się na zakupach dantejskie sceny. Dziecko się rzuca, mówi, jaki to rodzic jest beznadziejny i zły. Słyszący to ludzie oceniają rodzica przez pryzmat zachowania dziecka. Dochodzą do wniosku, że nie radzi sobie z wychowaniem. Ten pod presją ulega żądaniom. Cały czas w mediach słyszy się o złym traktowaniu dzieci, więc nikt nie chce wyjść na wyrodnego rodzica.

Jak sobie poradzić w takiej sytuacji?

To zależy, w jakim wieku jest dziecko. W przypadku mniejszego, np. dwulatka, staramy się przekierować jego uwagę na coś innego lub zabawić. Ze starszym dzieckiem, takim 7-letnim można już porozmawiać. Niech opowie o swoich potrzebach, do czego jest mu potrzebna dana rzecz.

Bo uleganie, to chyba kiepskie rozwiązanie problemu?

Dzieci bardzo szybko uczą się. Jeśli ich histeryczne zachowanie powoduje, że rodzić kupuje im to, co chcą, to będą powtarzać takie zachowania w przyszłości. Należy pracować z dzieckiem w domu. To stamtąd wynosi swoje zachowanie.

Jakie zabawki kupować?

Ostatnio bardzo popularne są tablety i smartfony, które potrafią obsługiwać już czteroletnie dzieci. Teraz rodzice nawet czteromiesięcznemu niemowlęciu pokazują filmy na komórce. Takie prezenty są dobre jednak dla starszych dzieci, a korzystać z nich powinno się pod kontrolą. Młodszym powinniśmy kupować zabawki, które uczą i są bezpieczne. Warto wybrać takie, które angażują ruchowo, np. piłka, lub skłaniają do wspólnego spędzania czasu z rodziną, np. gry planszowe.

Czy dziecko powinno samo sobie wybierać prezent?

Jeśli dziecko jest już na takim etapie rozwoju, że jest świadome swoich potrzeb lub dysponuje określonym budżetem, to jak najbardziej tak.

Warto angażować dziecko w świąteczne przygotowania?

Niektórzy rodzice boją się, że dziecko się poparzy lub skaleczy, bądź zrobi coś źle. Małe dzieci chcą jednak pomagać przy gotowaniu i sprzątaniu. Nie chcą być izolowane. Warto z tego skorzystać, ponieważ wpływa to na późniejszą postawę. Nastolatek, który nie był wcześniej angażowany w takie prace, może nie mieć na to ochoty, gdy dorośnie.

Święta to nie tylko prezenty.

Pomoc w przygotowaniach pozwala dziecku nauczyć się rodzinnych zwyczajów i świątecznych tradycji. Może od dziadków dowiedzieć się, jak obchodzono święta kiedyś i że nie tylko prezenty są ważne, ale rodzinna atmosfera. a

Rozmawiał Sławomir Bromboszcz