Wystarczyło 11 filmów, by w wieku 26 lat przejść do historii kina. Grace Kelly porzuciła ten status by stać się księżną malutkiego państewka, jakim jest Monako. Zarówno w ówczesnych czasach, jak obecnie jej krok wzbudzał kontrowersje. Aktorka porzuciła całkowicie karierę, by poświęcić się rodzinie. Czy to rzeczywiście taka zbrodnia?

Reżyser George Ratoff, na którym zrobiła ogromne wrażenia podczas zdjęć próbnych do filmu "Taxi" przyznał, że poza zdolnościami aktorskimi podoba mu się to "że Grace nie jest ładna". Z kolei Alfred Hitchcock, który obsadził ją w arcydziele "Okno na podwórze" mówił: - Taka aktorka, która jest damą, a nie puszczalską, daje reżyserowi ogromne możliwości. Sceny nie są wulgarne, a po prostu ekscytujące.

Obaj panowie racji nie mieli. Grace Kelly była piękna, prywatnie nie zachowywała się jak dama, ale na tym polegał jej wielki talent aktorski - potrafiła jak nikt wcielić się w rolę, nie tylko na scenie, ale i w życiu.

Jeanne Moreau. Fascynująca, niezależna, silna

Peggy to, a Peggy tamto

W zasadzie nie wiadomo, dlaczego ojciec Grace - Jack Kelly - faworyzował jej siostrę Peggy. Irlandzki biznesmen, który osiadł w amerykańskiej Filadelfii, zbił fortunę dzięki własnej ciężkiej pracy. Choć wiele osób uważało Grace za dziewczynę z dobrego domu, mimo milionów na koncie rodzina Kellych nie należała do śmietanki towarzyskiej.

Aktorka rosła w cieniu matki, która porzuciła karierę dla rodziny i swoich sióstr. Szczególnie Peggy, czyli Margaret, była hołubiona przez ojca, który pytany, o to, czy jest dumny z córki, która otrzymała Oscara za "Okno na podwórze" odrzekł, że Peggy robi wszystko lepiej.

Nemat Shafik - Ekonomistka od gaszenia pożarów

Być może wpływ na to miała wątła postura córki, która jako jedyna z całej rodziny była chorowita i nie odnosiła sukcesów w sporcie. Nie radziła sobie też dobrze z nauką, ostatecznie została przyjęta do American Academy of Dramatic Arts. Tu jednak pomogła wzmianka o sławnym wujku - laureacie Pulitzera.

Kotka na dachu

Biografowie artystki wskazywali na jeszcze jeden aspekt związany z relacjami z ojcem. Zdaniem niektórych to właśnie dosyć chłodne podejście do osiągnięć aktorki miało spowodować, że Grace tak chętnie wiązała się ze starszymi mężczyznami. Pierwszym z nich był jej nauczyciel, starszy od Amerykanki o kilkanaście lat, do tego żonaty. Grace przyprowadzała go potajemnie do Barbizon Hotel w Nowym Jorku, który był legendarnym miejscem dla aspirujących dziewcząt w latach 50. Kelly przyprowadziła ukochanego do rodzinnego domu, ale pomysł by związać się z nauczycielem został przez rodziców wyśmiany.

Oprócz antysemickich żartów, wybranek Grace musiał zmierzyć się ze wścibską matką ukochanej, która przetrząsnęła jego torbę i znalazła tam korespondencję z rozwodowym prawnikiem i... prezerwatywy. Nauczyciel wyleciał z hukiem z domu w Filadelfii, a Grace leczyła złamane serce kolejnymi romansami.

W trakcie studiów Kelly zarabiała mnóstwo pieniędzy jako fotomodelka, dzięki czemu uniezależniła się finansowo od rodziców i nie musiała czekać na ich przyzwolenie w kwestii związków. A szczęścia w miłości szukała długo.

Kalina Jędrusik: Bo we mnie jest seks, ale nie tylko

Dziewczyna z prowincji

Sukces filmowy przyszedł szybko. Grace miała nie tylko ogromny talent aktorski, ale to nieokreślone "coś", powodujące, że ludzie uznawali ją za lepiej "urodzoną", wykształconą i elokwentną niż była w rzeczywistości. Aktorka, która była obdarzona wielką urodą, potrafiła przeistoczyć się w zwykłą dziewczynę i nadal była przekonująca. Jej akcent, którym niektórzy się zachwycali, był wynikiem ćwiczeń z powodu wady wymowy, zaś rezerwa i wyniosłość, jak przekonują biografowie, to po prostu sposób na ukrycie braku poglądów.

Grace miała szczęście, że jej oszałamiająca kariera rozwijała się w latach 50. Producenci jej filmów bardzo dbali, by prasa zachwycająca się elegancką i zdystansowaną Grace nie odkryła, że ta na planach filmowych flirtuje na potęgę. Obecnie mało kogo by to szokowało, ale w połowie lat 50. Kelly była wskazywana jako wzór cnót i wzór dla młodych dziewcząt, których największych osiągnięciem miało być dobre zamążpójście. Matkom z przedmieść nie mieściłoby się w głowie, że ich idolka podrywa bez powodzenia Clarka Gable'a czy Jamesa Stewarta. Czasami miewała szczęście, jak w przypadku żonatych i starszych Williama Holdena czy Binga Crosby.

Transseksualna Valentina Sampaio walczy na wybiegu z uprzedzeniami

Dyskrecja filmowego światka opłaciła się. Hollywood miało swoją złotą gwiazdę, która w 1954 miała premiery aż pięciu filmów, w tym "M jak morderstwo" czy "Dziewczyna z prowincji". Grace grała różnorodne role i w każdej z nich była autentyczna. Fanki utożsamiały się z nią, a panowie o niej marzyli. Historycy kina podkreślali, że w każdym filmie była sobą, że w jej wykonaniu aktorstwo wydawało się czymś prostym i nieskomplikowanym.

Książę, ale nie z bajki

Ratunkiem dla Grace okazał się książę, prawdziwy książę. Rainer władał małym księstwem Monako i za radą przyjaciela szukał żony wśród gwiazd filmowych. Do spotkania obojga o mały włos by nie doszło. Kelly przyjechała do Cannes, gdzie na tamtejszym festiwalu promowała "Okno na podwórze". Na pomysł zaaranżowania spotkania wpadli dziennikarze z "Paris Match". W dniu, w którymi zaplanowano spacer, w hotelu nie było prądu. Grace ubrała jedyną niepogniecioną suknię, wyszła bez kapelusza i gdy z mokrymi włosami przybyła na miejsce, okazało się, że księcia nie ma...

Ostatecznie Rainer, niekoniecznie na białym koniu, przybył na miejsce. Książę w obyciu był dosyć skryty i nieśmiały. Grace nie wiązała z nim żadnej przyszłości, za to on owszem. Pisał do niej długie listy, by wreszcie poprosić ją o rękę. Same zaręczyny też były raczej mało romantyczne. Kelly otrzymała pierścionek, ale Rainer długo negocjował z ojcem dziewczyny wiano. Cena wyniosła 2 mln złotych.

Irena Santor - „Niezwykle podoba mi się ten świat”

Aktorka musiała jeszcze przejść upokarzające badanie dotyczące jej płodności. Gdy lekarze orzekli, że artystka może urodzić dziecko, droga do ślubu stulecia stała otworem.

Wyższe sfery

Uroczystość zaślubin transmitowana była do telewizji na całym świecie. Dziennikarze oszaleli na punkcie nowej pary. Tak naprawdę jednak historia nie była aż tak romantyczna, jak życzyłaby sobie prasa. Grace urodziła trójkę dzieci, które gdy tylko dorosły nie stroniły od skandali i nieudanych związków. Według biografii "True Grace" mąż zaczął zdradzać aktorkę już kilka miesięcy po ślubie.

Zobacz: Wnuczka Grace Kelly na okładce "Harper's Bazaar"

Źródło: TVN

O tym okresie życia księżnej wiemy niewiele. Grace udzielała się charytatywnie, reprezentowała Monako w świecie, ale do filmu już nie wróciła, mimo że namawiał ją do tego sam Alfred Hitchcock. W "Marnie" artystka jednak nie zagrała, a fani którzy czekali od lat na jej powrót, pozostali zawiedzeni. Mąż księżnej uważał, że jego żona pracować nie powinna, a Grace na to przystała. Choć obecnie może wydać się to szokujące, to w latach 50. tak właśnie powszechnie uważano - miejsce kobiety jest przy mężczyźnie.

Nie wiemy, czy aktorka marzyła o powrocie do kina, bowiem w Monako stała się jeszcze bardziej skryta i zdystansowana. Po jej tragicznej śmierci w 1982 roku, gdy samochód którym jechała z córką Stefanią stoczył się ze skał, kino na zawsze straciło szansę, by raz jeszcze podziwiać jej talent.

Iris Apfel - Pstrokaty kwiat świata mody

Z licznych biografii wyłania się obraz dosyć samotnej kobiety, która nie do końca dogaduje się francuskim otoczeniem, troskliwej matki i znudzonej żony. Grace przez wiele lat utrzymywała przyjaźnie i to właśnie od kolegów aktorów wiemy cokolwiek na temat jej problemów i przemyśleń. Sama niechętnie udzielała wywiadów, trudno znaleźć wypowiedzi dotyczących jej poglądów, informacje o tym, co ją trapiło czy dlaczego zrezygnowała z niezależności.

Może taka była cena, by przejść do legendy. Odejście w chwili największego triumfu i pozostawienie fanów w wieloletnim pragnieniu, by ujrzeć idolkę ponownie na ekranie, stworzyło z niej ikonę. Jak niemal w każdym aspekcie jej życia, rezerwa i tajemniczość tylko podkreślały efekt. Mimo tak wielu niejasności wiemy jedno - Grace Kelly była wielką aktorką. Kropka.

aneta.niezgoda@polskapress.pl

Korzystałam z artykułów: "Vogue", "Vanity Fair", BBC, "Daily Mail", "Wysokie Obcasy Extra", "Zwierciadło".