Miliony lajków, rzesze followersów. Opiniotwórcze osobowości, potrafiące zgromadzić wokół siebie wręcz niewiarygodną ilość fanów, to potężne narzędzie współczesnej reklamy. Ich opinia potrafi podnieść sprzedaż często lepiej niż wysokobudżetowa kampania.

Choć wydaje się to niewiarygodne, to właśnie one trzęsą polskim rynkiem sprzedażowym. Social Media nie mają przed nimi tajemnic. Blogi, vlogi, konta na Facebooku, Instagramie, Snapchacie, Twitterze czy YouTubie, to tylko środki do stworzenia dochodowego biznesu. Niezależnie czy zajmują się modą, fitnessem, zdrowym trybem życia czy makijażem, ich imperium opiera się przede wszystkim na milionach odbiorców - zarówno wiernych fanów wyczekujących na najświeższe wpisy, zdjęcia, filmiki, rady i komentarze, jak i mniej lub bardziej przychylnych - niemniej zawsze zainteresowanych - obserwatorów.

Nie można im odmówić zarówno charyzmy i umiejętności pociągnięcia za sobą zawrotnych rzesz odbiorców, jak i dalece rozwiniętego zmysłu przedsiębiorczości. Influencerki to osoby, które potrafią ze swojego hobby, zainteresowań bądź pomysłu na życie, stworzyć świetnie prosperujący interes, przynoszący niemałe zyski. Niektóre z ich zaistniały w rzeczywistym świecie biznesu, tylko i wyłącznie dzięki internetowi, dla innych wirtualny świat jest etapem wtórnym, wspomagającym bardziej namacalne działania.

O tym, jak wielki wpływ mają one na współczesny rynek reklamowy, dowodzi niedawna sytuacja magazynu Joy. Okładka ze zdjęciem blogerki fitness Deynn "sprzedała" cały nakład miesięcznika - bagatela 105 tys. sztuk - w ciągu kilku dni od ukazania się numeru. Wydawnictwo, zdecydowało się na dodruk kolejnych 20 tys. egzemplarzy. To pierwszy taki przypadek w jedenastoletniej historii pisma. Zobaczcie naszą galerię najbardziej wpływowych kobiet w sieci.