Małgorzata Wojtaczka jest pierwszą Polką i jedną z nielicznych kobiet na świecie, którym udało się dotrzeć na Biegun Południowy. Cel osiągnęła w środę 25 stycznia 2017 r. o godz. 12:30, po 69 dniach samotnej wędrówki, po pokonaniu 1300 km.

Małgorzata Wojtaczka to doświadczona podróżniczka, uczestniczka wielu ekstremalnych wypraw w rejony polarne: na Islandię, Spitsbergen i Antarktydę. Brała też udział w odkrywaniu nowych jaskiń w górach Picos de Europa w Hiszpanii. W warunkach zimowych, na nartach, zdobyła szczyt Newtontoppen (1717 m n.p.m.), najwyższą górę Spitsbergenu, ciągnąc specjalne sanie (pulki) ze sprzętem wyprawowym i jedzeniem. Samotnie przeszła ponad 120 kilometrów przez największy płaskowyż Europy - Hardangerviddę w Norwegii - cały czas na nartach i z pulkami.

WYWIAD | MAREK KAMIŃSKI: KAŻDY Z NAS MA WŁASNY BIEGUN

Wrocławianka wielokrotnie brała również udział w żeglarskich wyprawach polarnych, podczas których m.in. dotarła na Antarktydę, trzykrotnie opłynęła też jachtami żaglowymi przylądek Horn. Jedną z tych hornowskich wypraw (17 lutego 2010 r.) zaliczyła w towarzystwie żeglarzy z Toruńskiego Stowarzyszenia Żeglarzy Morskich, kiedy to kapitanem był Cezary Bartosiewicz, drugim oficerem Marian Frąckiewicz, trzecim - Zbigniew Derkowski, a jednym z uczestników Zbigniew Fiderewicz.

Kilka lat temu Małgorzata Wojtaczka - jak sama mówi - „zachorowała” na Biegun Południowy. I właśnie teraz nadszedł czas, by zmierzyć się z tym wyzwaniem. Na początku listopada Polka trenowała i dopasowywała sprzęt na śniegu w górach niedaleko Ushuaia w południowej Argentynie, stamtąd udała się do bazy przygotowań antarktycznych w Puenta Arenas w Chile.

Podróżniczka wyruszyła z wybrzeży antarktycznego Morza Weddella i cały wędrowała pod górę, ostatecznie osiągając wysokość 2835 m n.p.m. Biegun Południowy udało jej się osiągnąć po 69 dniach wędrówki. Do tej pory spośród Polaków udało się to tylko Markowi Kamińskiemu.

Małgorzata Wojtaczka dotarła na Biegun Południowy