2 lata więzienia lub dozór elektroniczny - zgodnie z nowymi regulacjami kodeksu karnego to konsekwencje, które mogą spotkać niepłacących alimenty. 3 miesiące niepłacenia skończą się prokuratorskimi zarzutami.

Osoby, które do czasu zakończenia procesu uregulują dług, nie muszą obawiać się kar. Zmiany spowodowane są wynikami badań które wykazały, że około miliona dzieci nie dostaje obecnie należnych im pieniędzy, a ściągalność od alimenciarzy jest na poziomie 19 procent.

Czytaj też: Rząd chce uderzyć w armię alimenciarzy

- To są pieniądze dziecka i dla dziecka, na jego rozwój, edukację. Nie jest dobrym rozwiązaniem, kiedy człowiek, który nie płaci, jest osadzany w więzieniu i jeszcze państwo na niego płaci - tłumaczy Marek Michalak, Rzecznik Praw Dziecka.

Więcej: Alimenciarze zalegają swoim dzieciom ponad 8 mld zł