Paulina Maziarz była gościem swojej starej szkoły, czyli Liceum Ogólnokształcącego w Zwoleniu. Opowiadała o swoim życiu w koronie Miss Polski 2016.

Ile waży korona, czy konkurs piękności opłaca się finansowo oraz kto ubiera Miss Polski - między innymi takie pytania pojawiły się podczas spotkania z Pauliną Maziarz, najpiękniejszą Polką 2016 roku. Mieszkanka podzwoleńskiej miejscowości Mostki odwiedziła w piątek swoją szkołę, czyli Liceum Ogólnokształcące w Zwoleniu.

Podczas spotkania z młodzieżą i nauczycielami Paulina opowiadała bardzo dużo o kulisach konkursów piękności, w których brała udział, a także o swoich wyjazdach zagranicznych, sesjach zdjęciowych oraz obowiązkach królowej piękności. Była też mowa o przygotowaniach do jesiennego konkursu Miss International w Japonii.

- Mam bardzo wiele spotkań, wyjazdów, bywam w programach telewizyjnych. Powinnam również udzielać się w mediach społecznościowych. To wszystko zaczęło się już od momentu wyborów Miss Polski 2016. Po ogłoszeniu wyników otoczyły mnie kamery, fotoreporterzy, wszyscy zadawali mi mnóstwo pytań. Miałam to szczęście, że podczas bankietu udało mi się napić trochę wody - śmiała się sympatyczna absolwentka zwoleńskiego liceum.

Wiele pytań do swojej dawnej uczennicy mieli też nauczyciele. Na zakończenie spotkania dyrektor Honorata Dziwisz pogratulowała Paulinie Maziarz jej sukcesów, a potem już długa kolejka do zdjęcia z Miss.