Co jest naszym celem w życiu? Poczucie spełnienia. Najlepiej to osiągnąć poprzez życie w równowadze i czystości.

Deepak Chopra w posłowiu do książki swojej córki Malliki Chopry „Pomysł na dobre życie” pisze tak: Bezład, chaos, pomieszanie, wrzawa, nawet ból i cierpienie są częścią drogi, a wręcz mogą ją uczynić interesującą, o ile tylko nie utkniemy w miejscu. Kiedy Mallika przyszła na świat, nie miałem nawet połowy jej obecnego rozsądku, a moje życie było nieuporządkowane, rządziły nim chorobliwe nawyki i zachowania. Gdyby nie Rita, moja żona i matka moich dzieci, przyszłoby im dorastać w skłóconej rodzinie - czego przez wiele lat byłem godnym pożałowania przykładem.

Celem życia Rity zawsze było całkowite poświęcenie się macierzyństwu. Dziś wiem, że macierzyństwo to najbardziej uświęcony zawód, jaki istnieje. Czy może być coś donioślejszego niż bycie katalizatorem rozwoju nieskończonego potencjału tkwiącego w dziecku? Teraz, gdy jestem w jesieni życia, wiem, że przekułem swoje uzależniające skłonności w obsesję uzdrawiania. Była to długa i wyboista droga, ale sądzę, że udało mi się z wolna przeobrazić w autentycznego uzdrawiacza ciał i umysłów.

Co zatem jest dziś moim celem? Ludziom może się wydać absurdalne odkrycie, że moim jedynym celem, poza czerpaniem niezmierzonej radości z obecności wnuków, jest rozpłynąć się w istnieniu, świadomości i spokoju.

Czuję się jak pasażer pociągu, gotów, by spakować walizki do ostatniej podróży. W tym przypadku jednak, choć moje bagaże są już spakowane, nie będę mógł ich ze sobą zabrać.

Mam kilka przemyśleń, które mogą być pożyteczne dla tych, którzy są gotowi, by z nich skorzystać.

Ostatecznym celem wszelkich intencji i pragnień jest życie w spełnieniu. Przedstawione poniżej kroki wiodące do jego osiągnięcia są wynikiem moich wieloletnich doświadczeń i prób, nieraz wiążących się z cierpieniem. Oto one:

1. Naucz się dbać o swoje ciało przez odpowiednią ilość snu, ruch i zdrową dietę. Wsłuchuj się w jego mądrość, wyrażaną oznakami komfortu i dyskomfortu. Przed podjęciem określonego zachowania zapytaj swoje ciało: „Jakie uczucia to w tobie budzi?”. Jeśli odpowiedzią będzie stres fizyczny lub emocjonalny, miej się na baczności. Jeśli twoje ciało wysyła ci sygnały komfortu i gotowości, działaj.

2. Naucz się żyć biegnącą chwilą, ponieważ to wszystko, co masz. Weź się w garść, jeśli tego nie robisz. Inaczej twoje życie odpłynie jak złoty sen. Skoncentruj się na tym, co tu i teraz. W każdym momencie żyj pełnią życia. Przyjmuj w całości wszystko, co otrzymujesz, abyś mógł to docenić, wyciągnąć wnioski i pozostawić to za sobą. Teraźniejszość jest taka, jaka powinna być. Stanowi odzwierciedlenie nieskończonych praw natury, które wywołały w Tobie określoną myśl i fizyczną reakcję. Chwila jest taka, jaka jest, ponieważ sprawił to wszechświat. Nie walcz z nieskończonym planem wszechrzeczy; zjednocz się z nim.

3. Codziennie poświęć odrobinę czasu, choćby pięć czy dziesięć minut, na wyciszenie, refleksję i medytację. Zapytaj siebie: Kim jestem? Czy poza imieniem i cielesnością kryje się jakieś „ja”? Spytaj tę głębszą, prawdziwą wersję siebie, czego naprawdę chce. Naucz się doceniać spokój umysłu. Z biegiem lat uświadomiłem sobie, że umysł spokojny jest potężniejszy od pozytywnego. Optymizm jest dobry, ale gdy jest naciągany, bywa stresujący i wyczerpujący dla innych. Kiedy nauczysz się uciszać swój wewnętrzny dialog i skupiać na wewnętrznym życiu, wtedy o tym, co dla ciebie dobre, a co złe, będziesz decydować wiedziony intuicją, zamiast kierować się zewnętrznie narzuconymi interpretacjami.