"Ciemniejsza strona Greya" nie taka znowu ciemna? Zrecenzować film, na który nikt oficjalnie do kina nie idzie (ale na niedzielnym pierwszym seansie o godz. 10 było około trzydziestu osób), który nazwany został totalną szmirą, kiczem, nudą i pseudoerotykiem w konwencji BDSM, na dobranoc dla starszych dzieci - łatwo nie jest. Ale spróbujmy. "Ciemniejsza strona Greya" [RECENZJA+ZWIASTUN]

"CIEMNIEJSZA STRONA GREYA" [RECENZJA] NIE TAKA ZNOWU CIEMNA

Akcja "Ciemniejszej strony Greya" toczy się podobnie leniwie, co w cz. I , czyli "Pięćdziesięciu twarzach Greya", tylko Anastasia Steel (Dakota Johnson) mniej płacze i nie przygryza tak kusząco swoich warg. Ma też jednak przed sobą poważne zadania: musi się zmierzyć z demonami dzieciństwa ukochanego Christiana (Jamie Dornan), który wyznaje wprost "jestem sadystą", a to wszystko przez traumę związaną z jego biologiczną matką, która zmarła po przedawkowaniu narkotyków.


Zobacz tutaj: Ciemniejsza strona Greya. CAŁY FILM ONLINE na CDA.PL youtube

Wczesne dzieciństwo, matka i jej alfonsi, zostawili na Christanie sporo ran (tych dosłownych również, jak blizny po oparzeniach od papierosa na klatce piersiowej).

Ciemniejsza strona Greya AUDIO CAŁA KSIĄŻKA

"CIEMNIEJSZA STRONA GREYA" [RECENZJA] NIE TAKA ZNOWU CIEMNA

Na drodze do szczęścia kochanków staje też była uległa Christiana, psychicznie chora Leila Williams, szef Anastasii, psychopatyczny uwodziciel Jason Taylor oraz domina, która wprowadziła Christiana w świat seksu, spaczając nieco jego poglądy na kobiety, Elena ( w tej roli, niespodzianka - Kim Basinger).

Nie można powiedzieć, że twórcy filmu nie starali się wprowadzić do filmu wątków sensacyjnych i nieco uatrakcyjnić sercowo-łóżkowe perypetie : spotkanie Anastasii z Leilą, kiedy była uległa Christiana mierzy w pannę Steel z broni palnej, a także pokaz palącego się helikoptera.
Zobacz galerię

"CIEMNIEJSZA STRONA GREYA" [RECENZJA] SEKS NIECO "WANILIOWY"

No i oczywiście kwintesencja, czyli seksualne igraszki bohaterów, które jednak są zdecydowanie w większości "waniliowe". Anastasia nabiera pewności i sama prowokuje ukochanego do erotycznych zabaw, klapsy już przyjmuje z ochotą, odkrywając, że to już nie tylko pożądanie, ale też i miłość. W scenach erotycznych jest tą, która przede wszystkim pozwala się dopieszczać, ale sama zbytnio się nie rewanżuje.

"CIEMNIEJSZA STRONA GREYA" [RECENZJA] GRA AKTORÓW

Jamie Dornan, czyli Christan Grey, niestety wciąż gra w drewniany sposób i nawet w scenach erotycznych zachowuje zbytnią powagę, chociaż i tak jest postęp, porównując z częścią pierwszą.

CZYTAJ TAKŻE:
"Sztuka kochania" [RECENZJA+ZWIASTUN] film odważny i smutny. Boczarska sprostała roli
Boczarska nago w "Sztuce kochania" [ZWIASTUN 18+] Odważne sceny z udziałem aktorki

Za to pokazuje nam dobrze umięśnione ciało, popisując się gimnastycznymi ewolucjami przed ukochaną. Miło popatrzeć (zwłaszcza paniom). Za to na Dakotę przyjemnie patrzy się, kiedy przymierza bieliznę, ale także inne kreacje.
Zobacz galerię
Reszta aktorów robi tło. Z zaciekawieniem czekałam na pojawienie się Eleny, czyli Kim Basinger, którą dobrze pamiętam jeszcze z jej igraszek i eksperymentów "kulinarnych" w "9 i 1/2 pół tygodnia", w których towarzyszył jej Mickey Rourke. Cóż, po aktorce widać znaki czasu, mimo braku zmarszczek (podobno nie zawdzięcza tego naturze).

"CIEMNIEJSZA STRONA GREYA" [RECENZJA] MUZYKA ATUTEM FILMU

Atutem filmu jest za to ścieżka dźwiękowa. Usłyszymy utwory wykonywane m. in. przez Halsey, Tove Lo, Johna Legenda, duet Nicka Jonasa i Nicki Minaj, Się czy Kygo. Jest relaksująco i lekko, finzeyjnie momentami, czyli tak, jak powinno być w wieczór walentynkowy.

"CIEMNIEJSZA STRONA GREYA" [RECENZJA] PODSUMOWANIE

Reasumując: jeśli ktoś po "Ciemniejszej stronie Greya" oczekuje ambitnych scen i ciekawych wątków, zapewne się rozczaruje. Nie jest to też poradnik wyrafinowanego seksu, gra aktorska nuży, bo w zasadzie jej nie ma. Ale jest na czym oko zawiesić. No i chociaż większość panów na walentynkowe propozycje w formie lotu helikopterem nie stać, to znajdziemy tu kilka innych podpowiedzi, przy których nie trzeba dysponować złotą kartą kredytową. A wspólna krytyka i humorystyczne omawianie filmowych scen może być całkiem przyjemne.

"CIEMNIEJSZA STRONA GREYA": ZWIASTUN