Wyzwolenie seksualne minionej epoki nie dało nam nic poza jednym produktem: masowym uzależnieniem seksualnym - piszą Marie-Noël Florant, Olivier Florant.

Przed paroma laty, z niemałym sukcesem, pojawiła się strona internetowa specjalizująca się w zdradzie małżeńskiej, mająca zadanie ułatwiania nieprawych spotkań osobom żyjącym w związku małżeńskim. Jeszcze przed jej oficjalnym otwarciem sto tysięcy osób wstępnie zarejestrowało się, by przeżyć miłość niewierną i w miarę możliwości dyskretną. Bardzo sprytne… i trudno, jeśli współmałżonkowie są oszukani. Dla tych, którzy potrzebowaliby alibi, dać im je może inna strona, za opłatą. Rady Owidiusza odnośnie do tego, co nazywa się dziś „podrywaniem”, wydają się przestarzałe, a nawet śmieszne. Dzieci jako pierwsze cierpią z powodu atmosfery kłamstwa i powierzchowności życia rodziców.

Dorastanie w takim otoczeniu doprowadza je do rozpaczy. Prawie nie odważają się już marzyć o dorosłej, wiernej miłości. W ich imię wzywamy was do podjęcia oporu. Nie narzekajmy biernie na obyczaje naszego wieku. Działajmy konkretnie i wspólnie, by promować wierność. W nas samych najpierw, potem dokoła. Zdrada małżeńska chce być dziś sztuką.

Kochać wiernie i przeżyć udaną miłość aż do końca również jest sztuką. Wiemy, że nie jesteśmy równi wobec kłamstwa i oszustwa. Niektórzy mają większe niż inni skłonności do kłamania. Czy więc łamanie przysięgi małżeńskiej nieodwołalnie wiąże się z fatalizmem? Zróbmy użytek z wolności, którą umożliwiają nam nasze geny. Zostawmy fatalność fatalistom. Stoczmy dobrą bitwę pod sztandarem wiernej miłości. Czy odwaga nie jest prawdziwą dumą męskości lub kobiecości? Jest wiele możliwych pretekstów, by zdradzić partnera. Jest też wiele dobrych powodów, by tego nie robić: primum non nocere, „po pierwsze nie szkodzić”.

Polikowska-Herman: Partnera powinniśmy wybierać na zasadzie podobieństw

Źródło: TVN

Wyłączność związku

Jeśli oderwiemy się od kwestii płodności, możemy łatwo założyć, że wiele osób obraca się wokół tej samej osi. Przyjaźnie nie są wyłączne i względy, okazywane lub nie, mogą się zmieniać. Żadna obietnica wyłączności nie została złożona. Wierność seksualna jest obietnicą złożoną nie tyle życiowemu partnerowi, co przede wszystkim tym, których jeszcze nie ma: naszym dzieciom. Pragnęliśmy Ciebie, Twoja matka i ja (Twój ojciec i ja), w przekonaniu, że to, co mogliśmy Ci darować najlepszego w życiu, to wybór właśnie tej osoby, którą wybraliśmy.

Miłość jest sama w sobie sztuką. Sztuką, która łączy dobro, piękno i prawdę. Ale jej merkantylizacja budzi uczucie pustki

Wierność seksualna jest dla nas wpisana w tę perspektywę wykraczającą poza samą chwilę spotkania. Nie mogę być gdzie indziej niż tam, gdzie jest moje ciało, i gdy ofiarowuję siebie, ofiarowuję się ciałem i duchem, jak ujęliby to dualiści. Nie związaliśmy się w parę, ponieważ byliśmy zakochani i ślepo zafascynowani. Związaliśmy się, by odkryć płodność miłości. Nie tylko poprzez obecność dzieci, ale także wszystkich osób, które będą wokół nas potrzebowały miłości. Zgodziliśmy się przestać być kobietą niezamężną i kawalerem, aby odrodzić się inaczej: jako dwa istnienia, które skorzystały ze swojej wolności, by żyć w zależności od ukochanej osoby. Podobnie jak inni oddają swoje życie sprawom, które uważają za ważniejsze niż ich indywidualne życie.

Wiemy - ponieważ tego doświadczamy- że całkowity dar jest również tym, czego oczekuje osoba, która oddała swoje życie, żeby wspólnie budować nowy byt. Pokój i radość będą wtedy, pomimo życiowych trudności, przewodnikami, by iść do przodu, we dwoje. Oczywiście, jeden z partnerów może umrzeć najpierw. Związek przyjmie wtedy nową, zupełnie inną postać.

Wolimy, mówiąc o trwałej miłości, mówić o kompozycji naszych wierności. Nawet jeśli nie będzie to kompozycja subtelna, będzie przynajmniej jedyna w swoim rodzaju. Zawdzięczam to mojej ukochanej/mojemu ukochanemu, która/który sprawia, że istnieję na innym planie niż wpatrywanie się we własny pępek w jej/jego oczach.

Ślub cywilny, kościelny, obyczajowy, wolny związek

W naszym czterdziestoletnim doświadczeniu doradztwa małżeńskiego obserwujemy, że najbardziej zgubnym przekonaniem par, które myślą, że budują trwały związek, jest budowanie miłości na uczuciach. Psychiatra i seksuolog Willy Pasini pisze, że terapeucie jest właśnie najtrudniej wytłumaczyć osobom, którym pomaga, że uczucie zakochania nie jest miłością. W naszej książce postaramy się więc podważyć utarte przekonania o miłości, nie zamierzając wyczerpać tematu. Miłość jest dla wielu kobiet i mężczyzn najważniejszą kwestią w życiu, zaraz po tym - niestety - czy będą mieli coś do jedzenia nazajutrz.

Każdy rodzaj sztuki sławi miłość, szczęśliwą lub nieszczęśliwą, bo miłość sama w sobie jest sztuką. Sztuką, która łączy dobro, piękno i prawdę. Pragnęlibyśmy uchylić tu kilkoro drzwi - ni mniej, ni więcej - by odkryć na nowo ideał sztuki życia i kochania, lekko sponiewierany przez społeczeństwo konsumpcyjne, chore na własne nadużycia, karmiące nas papką stereotypowego myślenia, często nawet pod przykrywką danych naukowych, co oddala nas - odważmy się użyć tego sformułowania - od zdrowia psychicznego jednostek i par. W rezultacie, zwłaszcza w cywilizacji Zachodu, wielu nam współczesnych znajduje się w sytuacji odosobnienia uczuciowego, co z pewnością nie było w ich planach na życie małżeńskie.