Gdy po naszym poniedziałkowym artykule prokuratura zaczęła sprawdzać, czy grupa SROM (Separatystyczne Rewolucyjne Oddziały Maciczne) wieszając na przystankach plakaty, popełniła przestępstwo pomocy w wykonywaniu aborcji, także użytkownicy portalu społecznościowego Facebook postanowili donieść sami na siebie. Bo kolportowali plakaty w sieci.
Protestujący, zaopatrzeni w szczoteczki do zębów
na wypadek uwięzienia, pojawili się wczoraj przed Prokuraturą Okręgową o godz. 9. - Chcemy pokazać, że kobiety mają prawo decydowania o swoim ciele, a działaczki SROM-u nie popełniły żadnego przestępstwa - mówiła Judyta Śmiałek z grupy Łódź Gender. We własnoręcznie napisanym piśmie przyznała się do "potrójnej herezji publikowania, udostępniania i komentowania plakatu". - Nie boimy się konsekwencji, bo dopatrywanie się w tym przestępstwa to absurd - mówiła.
Mateusz Mirys z Młodych Socjalistów przyznał się do powieszenia plakatu SROM w siedzibie stowarzyszenia. Prokuraturę przyrównał do hiszpańskiej inkwizycji ze skeczu Monty Pythona. - Tym kobietom grozi kara za to, że dążą do zmiany prawa w Polsce - wtórował jego kolega Jakub Klimczak.
Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi, przyznaje, że pisma o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wpłynęły. - Zostaną przekazane Prokuraturze Rejonowej Łódź-Polesie, która bada sprawę - tłumaczy. - Nie przesądzamy, czy w ogóle w tym wypadku można mówić o przestępstwie. Na ocenę mamy miesiąc - dodaje.
Jego zdaniem, w samej treści listów nie ma nic obraźliwego. - Nie dopatrzyliśmy się znieważenia prokuratury - mówi Kopania. - Każdy może złożyć doniesienie, jeśli nie popełnia przy tym przestępstwa - dodaje.
Jak przyznaje, przypadki, kiedy ktoś sam donosi na siebie, zdarzają się niezwykle rzadko.
Pomysł łódzkich feministek składania donosów chciały wesprzeć koleżanki z Warszawy, ale nie zdążyły dojechać. Słynne już na całą Polskę plakaty, opisujące przykładowe koszty wyprawy do Wielkiej Brytanii w celu usunięcia ciąży, stylizowane na reklamę Master Card, mają pojawić się w Poznaniu i Szczecinie.