Restauracje w Łodzi. Więcej lokali, klasyczne menu

    Restauracje w Łodzi. Więcej lokali, klasyczne menu

    Matylda Witkowska

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Restauracje w Łodzi. Więcej lokali, klasyczne menu

    ©Jakub Mlonka

    W ubiegłym roku w Łodzi otwarto 40 nowych restauracji, w tym już blisko 70. Większość z nich to lokale z klasycznym menu.
    Restauracje w Łodzi. Więcej lokali, klasyczne menu

    ©Jakub Mlonka

    Do Łodzi i regionu dotarła moda na jadanie na mieście. Powstaje coraz więcej barów i restauracji.

    W 2010r. w Łodzi zarejestrowane były 1.134 firmy świadczące działalność gastronomiczną. Obecnie jest ich już 1.423. Branżowy portal Jemy w Łodzi w ubiegłym roku odnotował 40 otwarć restauracji, w tym już blisko 70. A rok jeszcze się nie skończył.

    Rafał Lejman prowadził w Off Piotrkowskiej sklep odzieżowy i salon barberski. W sierpniu otworzył hiszpańską restaurację Nóż.

    - To była decyzja biznesowa. Uważam, że łódzki rynek dorósł już do restauracji specjalizujących się w takiej kuchni - tłumaczy Rafał Lejman.

    Wcześniej dokładnie poznał łódzki rynek gastronomiczny, bo przez trzy lata codziennie stołował się na mieście.

    - W tym czasie wiele się zmieniło. Wybór jest dużo większy - mówi.

    Zobacz też:12 nowych lokali na Piotrkowskiej w Łodzi [ZDJĘCIA]

    Do Łodzi dotarła też moda na festiwale gastronomiczne. Rocznie odbywa się ich ok. 10. W tym miesiącu zaplanowano dwa: w piątek 20 lokali zaprezentuje wegańskie Zielone Smaki Łodzi, za tydzień 32 lokale wezmą udział w krajowym festiwalu Restaurant Week.

    Izabella Borowska z portalu Jemy w Łodzi podkreśla, że w Łodzi podobnie jak w całej Polsce restauracji otwiera się coraz więcej.

    - Ludzie wychodzą i jedzą na mieście. To widać - przekonuje Izabella Borowska. - Pojawia się dużo restauracji z kuchnią regionalną, syryjską, arabską lub indyjską. Brakuje autorskich restauracji i tylko nieliczni nasi szefowie kuchni są znani w środowisku - dodaje.

    Restauratorzy tłumaczą, że takie autorskie lokale miałyby problem z utrzymaniem się na rynku.

    - Zbyt mało jest klientów, którzy wymagają czegoś więcej; dla których warto na przykład sprowadzać składniki z daleka - tłumaczy Paweł Zyner, szef łódzkiej Anatewki.

    Dlatego w porównaniu z innymi województwami region łódzki gastronomicznie wypada słabo. W 2016 r. w woj. mazowieckim działały 1.204 restauracje, na Dolnym Śląsku 504. W woj. łódzkim było ich 240. O dziewięć mniej niż na Lubelszczyźnie.

    - W Polsce liczy się Warszawa, potem długo nic, potem inne duże miasta, znowu długo nic i w trzeciej lidze jest Łódź - mówi Izabella Borowska.

    ŻYCZENIA NA DZIEŃ NAUCZYCIELA: Dzień Nauczyciela życzenia, życzenia Dzień Nauczyciela
    WIERSZYKI NA DZIEŃ NAUCZYCIELA 2017. DZIEŃ NAUCZYCIELA: WIERSZE

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (19)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    w warsiawie w knajpach naj śmieszne jest ze

    po prostu szow!!! (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

    Kiedy przychodzisz w towsrzystwie do pustej restauracjo. To z reguły znidzona tzw kelnerks zacxyna snuć za batem głośno swoje wywody z kimś z knajpy tak jakby czrkala na widownię swojegp wielce...rozwiń całość

    Kiedy przychodzisz w towsrzystwie do pustej restauracjo. To z reguły znidzona tzw kelnerks zacxyna snuć za batem głośno swoje wywody z kimś z knajpy tak jakby czrkala na widownię swojegp wielce enteresujacego losu machajac odslonieta nozka princessy polskiej czekajacej na księcia.. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    problem knajp to brak milyvh naturalnych ludzi

    Am am (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 3

    Obsługujących bo chodzą zxreguly napuszone niezrealizowane sfrustrowane gfiazdy obrazone na swój los. Czesto z zacięta mina wnoszące Dania aż mi się odechciewa jeść .. A druga sprawa brak jest...rozwiń całość

    Obsługujących bo chodzą zxreguly napuszone niezrealizowane sfrustrowane gfiazdy obrazone na swój los. Czesto z zacięta mina wnoszące Dania aż mi się odechciewa jeść .. A druga sprawa brak jest klimatu zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Za PRL-u może knajpy były siermiężne,

    smakosz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6

    ale za to jedzenie jak u mamy.

    A i towarzystwo było gadające a nie gapiące się w ekrany telefoników.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    "...prowadził salon barberski" hahaha...

    olo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 13

    Czy ktoś w redakcji może wytłumaczyć Witkowskiej Matyldzie, że w Polsce nie ma salonów barberskich a tylko salony fryzjerskie.

    Lewacka nowomowa zaśmieca zazwyczaj portale brukowe ale to nie...rozwiń całość

    Czy ktoś w redakcji może wytłumaczyć Witkowskiej Matyldzie, że w Polsce nie ma salonów barberskich a tylko salony fryzjerskie.

    Lewacka nowomowa zaśmieca zazwyczaj portale brukowe ale to nie znaczy, że musimy się na to godzić.

    P.S. Gość sprzedawał ciuchy, potem robił za golibrodę a teraz został restauratorem z doświadczeniem, bo jadał "na mieście"... hehehe..zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    sherlock Holmes

    londynek w natarciu (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

    Pplacy siła się na snobizm i to jest b zabawne.. Jak z robotniczego kraju próbuje się zrobić glownom awenju metroplii .. Lepiej siem sprzefaje głupota słoiki czujom się hajjj!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Mało jest miejsc "dobrych"

    Gówniane jedzenie z torebki a do tego drogo. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    mrożonki do gara i wszystko wyżre suweren "światowiec", ten od dostępu do lepszych miejsc pracy

    kombinator itepe. gangsterzy jadają u siebie, nowobogaccy u gangsterów . reszta suwerena (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 5

    wpiernicza hot doga z żc albo śmierdzące picce i zapiecanki. pełnia szczęścia, że jest się tak światowym narodem w wolnej Polsce z wysokimi standardami we wszystkim. cafa 150 ml a'la gazela...rozwiń całość

    wpiernicza hot doga z żc albo śmierdzące picce i zapiecanki. pełnia szczęścia, że jest się tak światowym narodem w wolnej Polsce z wysokimi standardami we wszystkim. cafa 150 ml a'la gazela biznesu za tylko 25 zł ? znaj mocium panie swoje miejsce w solidarnym szeregu.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Tak, wiemy - za komuny było super!

    Pamiętamy (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4

    Pamiętamy ówczesne knajpy. W niektórych nawet można było zjeść i nie dostać w mordę.
    Za to władza ludowa o nas dbała, dawała nam kartki na mięso, cukier i masło i czasami trochę do nas...rozwiń całość

    Pamiętamy ówczesne knajpy. W niektórych nawet można było zjeść i nie dostać w mordę.
    Za to władza ludowa o nas dbała, dawała nam kartki na mięso, cukier i masło i czasami trochę do nas strzelała.

    Właśnie: dlaczego władza ludowa strzelała do ludzi?
    zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    niedlugo dostaniesz miche ryżu od chinoli

    dieta 300 kalori dzien (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    Kapitaluchy z chin lepiej dajom jeść,, mruffki szerszenie i oczy bawolow

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Potrzebna dobra pijalnia piwa!!!

    menel! (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

    przy Tetmajera 2/12 bo nie ma gdzie się piwa napić.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Menelom wystarczą siki koncernowe.

    piwosz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    Dobrego piwa i tak nie docenią.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    a ruchasz się?

    co? (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

    no?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Restauracje?

    smakosz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 3

    Przestańcie nazywać restauracjami bary, bistra, bufety i wszelkiej maści samoobsługowe, jednodaniowe budy. Na miano restauracji zasługują tylko lokale z obsługą kelnerską, dozorowaną szatnią i...rozwiń całość

    Przestańcie nazywać restauracjami bary, bistra, bufety i wszelkiej maści samoobsługowe, jednodaniowe budy. Na miano restauracji zasługują tylko lokale z obsługą kelnerską, dozorowaną szatnią i przystosowaną dla wszystkich toaletą. Restauracja powinna być bez barier architektonicznych i musi być przygotowana na gości oczekujących dań dietetycznych, czy wegetariańskich/wegańskich. Ot, wszystko. zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    trochę pierdolisz

    tia (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 4

    Dozorowana szatnia? Really?
    Za dużo filmów o PRL się naoglądałeś.

    A co mają bariery architektoniczne np. w starym zamku, do poziomu knajpy? Jeszcze menu dla gejów i pederastów?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nie wyrażqaj się

    cenzor (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 5

    Zmień tytuł swojego wpisu, chamie.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Pierdolisz

    tia (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 6

    I to na całego

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Witamy

    !!! (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

    "Witamy w restauracji McDonald"s"


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    McDonaldy

    barman (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 2

    To są bary ze sztucznym jedzeniem, a nie restauracje.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Geniusz?

    ? (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 2

    Czy Janusz?

    Jaka przenikliwość umysłu!

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo