Tomasz Sadzyński, nowy prezydent Łodzi, po słowie jest już również z Lewicą, która myśli o stanowisku wiceprezydenta dla Dariusza Jońskiego. Podobno zastępcą prezydenta z PO może zostać radny Marcin Bugajski. Kluczowe decyzje mogą zapaść dziś, bo właśnie dziś Sadzyński spotka się z klubem PO.
Według nieoficjalnych informacji PO chce dopuścić do władzy Lewicę, bo ma świadomość, że Jerzy Kropiwnicki
wyprowadził się z magistratu właśnie dlatego, że nie miał większości w Radzie Miejskiej. Gdyby Lewica otrzymała stanowisko wiceprezydenta, powstałaby naturalna koalicja z PO, która dałaby 25 mandatów w 42-osobowej radzie, a to komfort spokojnego zarządzania do jesiennych wyborów. Dariusz Joński nie ukrywa, że złożył ofertę prezydentowi Sadzyńskiemu.
-Powiedziałem, że chcielibyśmy się zająć sprawami, które wytykaliśmy w trakcie kampanii referendalnej, czyli problemami komunikacji, transportu, koordynacji remontów. Prezydent powiedział, że to przemyśli - mówi Dariusz Joński.
W SLD mówi się, że jeśli partia dostanie wiceprezydenta, to z pewnością nie będzie on jesienią kandydatem na prezydenta Łodzi. Propozycję współpracy Sadzyński złożył również PiS. Efekt jest ponoć taki, że w gabinecie wiceprezydenta widziałby się radny Czesław Telatycki. Poseł Jarosław Jagiełło, szef PiS w łódzkim okręgu, studzi te ambicje.
- We wtorek wieczorem zapadnie decyzja, czy PiS będzie współuczestniczył we władzy - mówi poseł Jagiełło. - Jeśli tak się stanie, myślę, że wiceprezydentem będzie Krzysztof Piątkowski lub Halina Rosiak.
Rosiak to była zastępczyni Jerzego Kropiwnickiego, która z magistratu wyprowadziła się dwa tygodnie temu. Jeśli wróci, to nie do swego gabinetu, bo ten zajął Tomasz Sadzyński. A kto z PO może zsiąść u jego boku? Na giełdę "wiceprezydentów" powraca radny Marcin Bugajski, podobno ma poparcie Cezarego Grabarczyka. Wczoraj w magistracie przed Bugajskim... ukląkł senator Maciej Grubski z pytaniem, czy może uścisnąć prawicę wiceprezydenta. - To taki żart, nie ma o czym mówić - tłumaczy się Bugajski. - Nominacje to gestia Tomasza Sadzyńskiego i na razie nie ma czego komentować.
Nowy układ powinien być znany do końca tygodnia, choć niektórzy twierdzą, że wszystko będzie jasne na jutrzejszej sesji.