Proces burmistrza Łęczycy Krzysztofa Lipińskiego zmierza do...

    Proces burmistrza Łęczycy Krzysztofa Lipińskiego zmierza do końca

    Łukasz Janikowski

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Proces burmistrza Łęczycy Krzysztofa Lipińskiego zmierza do końca

    ©Łukasz Janikowski

    Proces burmistrza Łęczycy Krzysztofa Lipińskiego dobiega końca. W środę strony wygłosiły mowy końcowe. Wyrok ma zapaść 31 października.
    Proces burmistrza Łęczycy Krzysztofa Lipińskiego zmierza do końca

    ©Łukasz Janikowski

    Wczoraj w Sądzie Rejonowym w Łęczycy odbyła się ostatnia rozprawa w procesie burmistrza tego miasta Krzysztofa Lipińskiego. Przypomnijmy, burmistrz został oskarżony przez Prokuraturę Rejonową Łódź-Bałuty o płatną protekcję i żądanie korzyści majątkowej i zawieszony w czynnościach. W mieście rządzi wskazana przez premiera Monika Kilar-Błaszczyk, która wykonuje zadania i kompetencje burmistrza.

    Na ostatniej rozprawie wyjaśnienia składał oskarżony. Burmistrz Lipiński złożył przy tym wniosek o to, by odpowiadał jedynie na pytania swojego obrońcy. Sędzia Mirosława Karolak przychyliła się do tego wniosku.

    Lipiński odniósł się do nagrań wykonanych przez małżeństwo Teresy i Jana Budzińskich (na podstawie tego nagrania postawiono akt oskarżenia). Z wyjaśnień burmistrza wynika, że małżeństwo mogło mieć osobisty motyw w doprowadzeniu do procesu.
    – Po wygranych wyborach samorządowych w 2014 r. moje kontakty z rodziną Budzińskich stały się niezwykle intensywne – zeznawał Lipiński – główną przyczyną tej aktywności była Teresa Budzińska, która zabiegała o duży spadek po zmarłej osobie z jej rodziny. Budzińska była w sporze sądowym z miastem Łęczyca. W kampanii wyborczej Budzińscy opowiadali, że ten spór trwał około dwóch lat. Wielokrotnie podkreślali, że to jeden z najważniejszych powodów, dla którego przystąpili do mojego komitetu wyborczego. Teresa Budzińska uważała, że główną osobą, która stoi na przeszkodzie w przejęciu spadku był burmistrz Andrzej Olszewski.
    Następnie Lipiński zeznał, że relacje z Teresą Budzińską zaczęły się ochładzać, kiedy po zapadnięciu korzystnego dla niej wyroku Lipiński wystąpił o pisemne uzasadnienie tego wyroku. Tłumaczył, że zrobił to, by nie posądzano go o stronniczość.
    Wczoraj wygłoszone zostały także mowy końcowe. Oskarżyciel wniósł o uznanie burmistrza Łęczycy za winnego i zażądał dla Krzysztofa Lipińskiego kary łącznej jednego roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata i kary grzywny w wymiarze stu stawek po 100 zł oraz zakazu sprawowania funkcji publicznych na okres lat dwóch. Pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych domagał się jednak dłuższego (5 lat) zakazu wykonywania funkcji.

    Obrońca burmistrza zażądał z kolei uniewinnienia, uzasadniając, że oskarżenie nie zdołało wykazać, iż Krzysztof Lipiński dopuścił się przestępstwa. Poddał też w wątpliwość wiarygodność małżeństwa Budzińskich. Stwierdził, że nagrania nie dowodzą przestępstwa.

    – To nagranie w ani jednym miejscu nie wskazuje, żeby wiązało kwestie pożyczki z powołaniem Jana Budzińskiego na stanowisko prezesa PEC-u – wyjaśniał mecenas Michał Król. – To powołanie nastąpiło wcześniej.

    Wyrok zostanie ogłoszony 31 października o godz. 14.




    LE PAPILLON NOIR KATOWICE KUCHENNE REWOLUCJE KATOWICE MAGDA GESSLER W LE PAPILLON NOIR W KATOWICACH

    DIAGNOZA STRESZCZENIE. DIAGNOZA ODC. 8 STRESZCZENIE. DIAGNOZA STRESZCZENIE ODCINKÓW

    ZMIANA CZASU NA ZIMOWY 2017. ZMIANA CZASU Z LETNIEGO NA ZIMOWY. KIEDY ZMIANA CZASU

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo