Rekordowy rok Animal Patrolu. Strażnicy interweniowali w...

    Rekordowy rok Animal Patrolu. Strażnicy interweniowali w 2016 roku blisko 8 tys. razy

    Jacek Losik

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Łukasz Berliński, dowódca Animal Patrolu, wraz z koleżanką z sekcji – Anną Kałużną. Strażnicy pokazują sprzęt do łapania zwierząt, który zakupiono z

    Łukasz Berliński, dowódca Animal Patrolu, wraz z koleżanką z sekcji – Anną Kałużną. Strażnicy pokazują sprzęt do łapania zwierząt, który zakupiono z pieniędzy z budżetu obywatelskiego ©Krzysztof Szymczak

    Strażnicy miejscy z Łodzi interweniowali w ubiegłym roku w sprawie zwierząt blisko 8 tys. razy
    Łukasz Berliński, dowódca Animal Patrolu, wraz z koleżanką z sekcji – Anną Kałużną. Strażnicy pokazują sprzęt do łapania zwierząt, który zakupiono z

    Łukasz Berliński, dowódca Animal Patrolu, wraz z koleżanką z sekcji – Anną Kałużną. Strażnicy pokazują sprzęt do łapania zwierząt, który zakupiono z pieniędzy z budżetu obywatelskiego ©Krzysztof Szymczak

    Skowyt skatowanego i żywcem zakopanego psa na łódzkim Olechowie usłyszeli przechodnie. Mężczyźni odnaleźli miejsce, w którym zwierzę przysypano ziemią, częściowo go odkopali i wezwali Animal Patrol łódzkiej straży miejskiej. Funkcjonariusze wyciągnęli sukę owczarka niemieckiego, położyli na noszach i natychmiast zawieźli ją do gabinetu weterynaryjnego w łódzkim schronisku. Tam przeszła operacje.

    Strażnicy, chociaż zgodnie z przepisami przekazali sprawę policji, w wolnym czasie, po służbie, rozpoczęli własne śledztwo. Dzięki współpracy z mieszkańcami Olechowa, strażnikom udało im się znaleźć oprawcę psa. Przekazali informację policji, która zatrzymała mężczyznę. Za znęcanie się nad zwierzęciem grozi mu do dwóch lat więzienia.

    Czytaj:Zwyrodnialec zakopał w Łodzi psa żywcem. Zatrzymali go policjanci

    Listopadowa interwencja funkcjonariuszy Animal Patrolu, to tylko jedna z 7.786 akcji ws. zwierząt, jakie łódzcy strażnicy miejscy przeprowadzili w ubiegłym roku. To o 2.289 interwencji więcej niż w 2015 r. i blisko o 3,5 tys. więcej niż w 2014 r. Szczegółowe dane nt. działań Animal Patrolu znane są od czerwca do końca grudnia. W czerwcu 2016 r. AP przeszedł bowiem specjalizację i od tego momentu funkcjonariusze prowadzą bardziej szczegółowe statystyki.

    Wynika z nich, że od czerwca do końca roku strażnicy AP przeprowadzili 1.539 kontroli, po których 1.176 zwierząt przewieźli do łódzkiego schroniska, 307 do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt. Funkcjonariusze wlepili również 104 mandaty, wystawili 112 pouczeń oraz skierowali do sądu dwa wnioski o ukaranie.

    Zwiększona liczba interwencji to odpowiedź na potrzeby mieszkańców Łodzi, którzy rok wcześniej narzekali, że na AP trzeba czekać zbyt długo. Dlatego w sekcji podwojono liczbę strażników (do 17), a za pieniądze z budżetu obywatelskiego (ponad 700 tys. zł) zakupiono dwa nowe radiowozy oraz specjalistyczny sprzęt (nosze chwytaki, ubrania ochronne, noktowizory, strzelby na środki usypiające itp.). Zorganizowano też serię specjalistycznych szkoleń dla strażników. Funkcjonariusze nauczyli się m.in. jak przeprowadzać interwencje z agresywnymi psami oraz jak udzielać pierwszej pomocy rannym stworzeniom.

    13 zdjęć
    Przejdź do galerii

    Galeria dostępna tylko dla abonentów Dziennika Łódzkiego

    Strażnicy miejscy z Animal Patrolu reanimowali małego jeża [ZDJĘCIA]

    Strażnicy miejscy z Animal Patrolu reanimowali małego jeża [ZDJĘCIA]

    Link do głównego zdjęcia

    ©Straż Miejska w Łodzi



    Czytaj:Strażnicy miejscy z Animal Patrolu reanimowali małego jeża [ZDJĘCIA]

    Gwiazdy straży miejskiej


    Rosnąca liczba interwencji idzie w parze z ogromną popularnością sekcji, co widoczne jest chociażby po ilości „polubień” profilu Animal Patrolu na Facebooku. Strona, na której strażnicy udostępniają zdjęcia i filmy z akcji, śledzona jest przez ponad 11,5 tys. użytkowników. Dla porównania, ogólny profil łódzkiej straży miejskiej obserwuje 3,5 tys. osób, a sekcji konnej straży – niecałe 1.800.


    Bardzo popularne były m.in. nagrania z reanimacji małego jeża i kota. Prawdziwym hitem okazał się jednak film, na którym dzięcioł siedzi na ramieniu Łukasza Berlińskiego, dowódcy sekcji, i dziobie go w szyję. Strażnicy opublikowali video na swoim profilu w październiku. Obejrzały go miliony użytkowników z całego świata. Skomentowali go mieszkańcy m.in. Chin, Austrii, Niemiec i Kanady.


    Czytaj:Dzięcioł i strażnik miejski z Animal Patrolu. Kto wytrzyma dłużej [FILM]

    Zabawnym filmem zainteresowali się nie tylko użytkownicy portali społecznościowych. Materiał pokazały również media m.in. w Polsce, Stanach Zjednoczonych (kanale pogodowym NBC) oraz na Słowacji (TV JOJ).

    Jak zauważają specjaliści, Animal Patrol pomaga w ten sposób nie tylko zwierzętom, ale i samej straży miejskiej. Przypomnijmy, że w 2013 r. łodzianie chcieli likwidacji służby. Pod projektem uchwały, który miała to umożliwić, podpisało się 8 tys. osób. Głównym zarzutami było to, że – zdaniem krytyków straży – strażnicy bardziej skupiali się na karaniu kierowców za niewłaściwe parkowanie i przekraczanie prędkości, niż na pomaganiu mieszkańcom. Jak jest teraz?

    – Wizerunek straży miejskiej na pewno zyskał. Dobro zwierząt zawsze leżało ludziom na sercu i nie bez powodu ocieplanie wizerunku gwiazd lub polityków rozpoczyna się od publikowania zdjęć, na których pozują z rodziną, dziećmi oraz ze zwierzętami – twierdzi Natasza Janczewska, łódzka specjalistka ds. marketingu. – Straż dzięki Animal Patrolowi pokazuje zaangażowanie w życie mieszkańców Łodzi, chęć interakcji z mieszkańcami i wybieganie naprzeciw ich potrzebom. A jak widać po rosnącej liczbie zgłoszeń ws. cierpiących zwierząt, łodzianie chcą im pomagać – dodaje specjalista.

    Czytaj też:Zwyrodnialec powiesił w Łodzi psa na drzewie. Znęcał się i zabił psa [ZDJĘCIA, FILM]

    Poprawę relacji między łodzianami a municypalnymi widzi również Marek Marusik z wydziału dowodzenia łódzkiej straży miejskiej. – Widzimy naprawdę sporą różnicę. Ludzie przestają nas kojarzyć tylko z mandatami za złe parkowanie – przyznaje łódzki strażnik miejski.

    Nie tylko dla kotów i psów



    Łódzcy strażnicy miejscy z Animal Patrolu interweniują nie tylko w sprawie psów i kotów. Coraz częściej łapią również egzotyczne zwierzęta.

    Do jednej z nietypowych akcji doszło na przykład 1 czerwca w Nu Hotelu. Mężczyzna, który tam się zatrzymał, podczas rozpakowywania zauważył, że w bagażach znajduje się wąż. Natychmiast powiadomił recepcjonistę, który wezwał na miejsce AP. Na szczęście to był nieszkodliwy pyton królewski.

    Bardzo często łódzcy strażnicy interweniują w sprawie dzikich stworzeń, m.in. dzików.

    23 lipca po godz. 9 otrzymali informację o zwierzęciu grasującym na ul. Jaracza. Początkowo podano, że jest to szop pracz. Na miejscu okazało się jednak, że jest to jenot. Zwierzę było przerażone, dlatego strażnicy zabrali je do lecznicy.

    ZOBACZ | Wydarzenia minionego tygodnia w Łódzkiem


    Komentarze (11)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Co ciężko ,to na ocieplenia ,budowę, czy market kasa, lub wykładanie produktów

    Darek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Trzeba się przebranżowić

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Pytanie

    Moto (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

    Czy aby nie robią również za hycli?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    SM

    wacek! (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    Ania fajna pupa.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    tyko do tego........

    teofred (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

    ......zostali powołani i temu powinni "służyć"

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Czy strażnicy AP działają zgodnie z prawem?

    funkcjonariusz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 4

    Oddział i zadania super tylko nikt nie myśli o daniu im uprawnień!!!
    Komendant się cieszy bo pijar dobry jest ale co na to PIP i BHP?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    do"prawnika amatora"

    proktolog (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    A co na twoje wpisy psychiatra lub psycholog?!


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    prawda zabolała delikatnie

    funkcjonariusz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    proktolog to Ci będzie potrzebny jak Cię prokurator zamknie w pierdlu.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    do funksjonariuszka

    proktolog (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    ale mnie przestraszyłeś!!!
    hahahahahahahahahi
    uważaj żeby tobie ktoś do dopy się nie dobrał!


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    od straszenia to są duchy

    funkcjonariusz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    weź się zastanów jakim wielkim "pieskiem" jesteś dla swoich Panów: Cz... i T...


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    cmok! funkcjonariuszku hejtowania, cmok!

    proktolog (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Nie lubię jak pieprz.sz bez całowania. cmok, cmok!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    To aż strach myśleć ,ile pracy wykonali

    Darek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

    Pracują to nie wolontariat

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej
    PLEBISCYT MENEDŻER ROKU 2016

    PLEBISCYT MENEDŻER ROKU 2016

    Pokochaj wygodę i oszczędności z Orange Love (materiał informacyjny Orange)

    Pokochaj wygodę i oszczędności z Orange Love (materiał informacyjny Orange)

    Kosmetyczka Gwiazd: K.Stankiewicz zdradza sposób na idealne nogi!

    Kosmetyczka Gwiazd: K.Stankiewicz zdradza sposób na idealne nogi!