Mieszkańcy Wolborza nie chcą nowej chlewni

    Mieszkańcy Wolborza nie chcą nowej chlewni

    Karolina Wojna

    Dziennik Łódzki

    Ludzie protestują przeciwko budowie potężnej chlewni i zbiornika na gnojowicę. Inwestorem jest bratanek burmistrza, ale ten deklaruje wsparcie dla mieszkańców.
    Protestujący założyli stowarzyszenie przeciwko budowie chlewni. Na zdjęciu Grażyna Gal, sołtys Wolborza i Lech Wojciechowski

    Protestujący założyli stowarzyszenie przeciwko budowie chlewni. Na zdjęciu Grażyna Gal, sołtys Wolborza i Lech Wojciechowski ©Dariusz Śmigielski

    Królewskie miasto - taki napis wita przyjeżdżających do Wolborza (pow. piotrkowski). Tymczasem mieszkańcy obawiają się, że jeżeli zostanie wydana zgoda na budowę potężnej chlewni, to wkrótce wjeżdżających do miasta powita trudny do zniesienia odór gnojowicy.

    - Tego jeszcze w Wolborzu nie było - mówi Grażyna Gal, sołtys Wolborza, jedna z protestujących przeciwko potężnej inwestycji, czyli budowie chlewni na około 750 świń, 5000 sztuk prosiąt i 1250 sztuk warchlaków rocznie. Razem z chlewnią inwestor chce postawić też zbiornik na gnojowicę.

    Ludzie, którzy mają dość smrodu z już działających chlewni, powiedzieli stanowcze „nie” i zawiązali stowarzyszenie przeciwko budowie kolejnej. Sprawa jest obecnie na etapie uzgadniania warunków realizacji przedsięwzięcia, a temperaturę dyskusji dodatkowo podnosi fakt, że inwestor to bratanek Andrzeja Jarosa, burmistrza Wolborza.

    Cała sprawa zaczęła się od wniosku złożonego jeszcze w 2015 roku. Chlewnia ma stanąć na działkach na pograniczu Wolborza i Świątnik. Krzysztof Kurek będzie jednym z najbliższych sąsiadów. - Już inny rolnik wylewa tu gnojowicę z chlewni. Jak teraz dojdzie do tego samego, ale trzy kilometry dalej, to wszystko będzie szło na nas - mówi i przypomina, że Wolbórz położony jest nieco niżej niż sąsiadujące miejscowości.

    Czytaj:Mieszkańcy Chróściny protestują przeciw budowie wielkiej chlewni

    - Wszystko zaczyna się wiosną i trwa do jesieni, okien nie można otworzyć - podkreśla Grażyna Gal.

    - Jest taki smród, że wymiotować się chce - dodaje Ireneusz Krzewski ze Świątnik.

    Choć inwestorem jest krewny burmistrza, protestujący przyznają, że to nie ma znaczenia w postępowaniu. Także sam Andrzej Jaros podkreśla, że stanie po stronie ludzi, a nie rodziny. - Wątek familijny nie ma w tej sytuacji żadnego znaczenia. Każdy ma przecież rodzinę. W tym konkretnym przypadku patrzę na problem z pozycji burmistrza miasta i tu moje stanowisko jest jednoznaczne: jeżeli inwestycja jest uciążliwa dla mieszkańców, to jestem zdecydowanie przeciw - deklaruje i przypomina, że urząd wysłał do RDOŚ swoje stanowisko, w którym m.in. przedstawił gminne plany budowy zbiornika retencyjnego, a także zwrócił uwagę, że inwestycja została zlokalizowana ok. 300 m od rzeki Wolbórki, której dolina jest Obszarem Chronionego Krajobrazu Doliny Wolbórki.

    Ludzie boją się jednak, że chociaż urząd deklaruje, że nie da zgody na budowę chlewni, to inwestor się od takiej decyzji odwoła i ostatecznie wygra.

    - I zacznie się ta budowa, a Wolbórz, piękny i historyczny będzie się kojarzył z tym, że nikt go nie odwiedza, bo nie będzie można tu wjechać - obawia się Grażyna Gal.

    - Kto będzie sprawdzał ile wyleją tej gnojowicy i czy to zgodne z decyzjami? - zauważa Krzysztof Kurek, który już wzywał policję ze względu na niemożliwy do zniesienia fetor od gnojowicy z istniejącej już chlewni.

    - Zgadza się, że to jest w pewien sposób tylko odwleczenie sprawy w czasie. Ale to trwa od 2015 roku i może dojdzie do tego, że posłowie wreszcie uchwalą zapowiadaną ustawę antyodorową?- zastanawia się Krystian Smejda, miejscowy radny.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nie chą?

    Jacek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Powinni w takim razie zobowiązać się do niejedzenia wieprzowiny. A nie wyglądają na takich co to chudo jedzą.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Byłeś kiedyś w bliskiej okolicy takiej chlewni?

    kierowca (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Jeśli nie to przejedź się kiedyś, a zrozumiesz, a w zasadzie może bardziej poczujesz, o czym mówią ci mieszkańcy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej
    PLEBISCYT MENEDŻER ROKU 2016

    PLEBISCYT MENEDŻER ROKU 2016

    Pokochaj wygodę i oszczędności z Orange Love (materiał informacyjny Orange)

    Pokochaj wygodę i oszczędności z Orange Love (materiał informacyjny Orange)

    Kosmetyczka Gwiazd: K.Stankiewicz zdradza sposób na idealne nogi!

    Kosmetyczka Gwiazd: K.Stankiewicz zdradza sposób na idealne nogi!