Bierzemy najwięcej zwolnień z powodu chorób psychicznych

    Bierzemy najwięcej zwolnień z powodu chorób psychicznych

    Agnieszka Jędrzejczak

    Dziennik Łódzki

    Zdaniem NIK, pacjenci nie mają lepszego dostępu do opieki psychiatrycznej. Wzrosła tez liczba prób samobójczych

    Zdaniem NIK, pacjenci nie mają lepszego dostępu do opieki psychiatrycznej. Wzrosła tez liczba prób samobójczych ©Piotr Krzyżanowski/archiwum Polska Press

    Bierzemy najwięcej zwolnień lekarskich z powodu chorób i zaburzeń psychicznych. W Łodzi na wizytę w poradni trzeba czekać nawet sto dni.
    Zdaniem NIK, pacjenci nie mają lepszego dostępu do opieki psychiatrycznej. Wzrosła tez liczba prób samobójczych

    Zdaniem NIK, pacjenci nie mają lepszego dostępu do opieki psychiatrycznej. Wzrosła tez liczba prób samobójczych ©Piotr Krzyżanowski/archiwum Polska Press

    Pierwsze miejsce w tym rankingu nie daje nam powodów do dumy i z pewnością nie mamy się czym chwalić. Województwo łódzkie jest na czele kraju pod względem długości przebywania na zwolnieniu lekarskim z powodu chorób i zaburzeń psychicznych.

    Miliony dni na zwolnieniu



    Jak podaje łódzki Zakład Ubezpieczeń Społecznych, liczba dni absencji chorobowej tylko z powodu zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania osób ubezpieczonych w ZUS, w przeliczeniu na tysiąc ubezpieczonych w naszym regionie wynosi 1800 dni i więcej. To niebywałe.

    Dwa lata temu z powodu tego typu chorób i zaburzeń w pracy nie było nas w sumie ponad 1,9 miliona dni. Przy czym w sumie w 2015 r. liczba dni absencji wyniosła ponad 18,9 mln.

    CZYTAJ TEŻ: Adwokaci z Łodzi wraz z lekarką załatwiali lewe zwolnienia przestępcom

    - Jesteśmy na czele kraju. Najmniej dni absencji z powodu problemów psychicznych odnotowano w województwie podlaskim, bo na tysiąc ubezpieczonych zdrowotnie przypada tam poniżej 630 dni - podaje Monika Kiełczyńska, regionalny rzecznik prasowy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi.

    Łodzianie w ogóle chętnie biorą zwolnienia. Tylko w pierwszym półroczu 2016 roku wystawiono 289 tys. 400 zaświadczeń lekarskich z powodu choroby, nie tylko psychicznej, ale np. też grypy, zapalenia gardła czy płuc. W 2015 było ich niewiele mniej - 285 tys. 200 osób.

    Choroba czy coś innego



    Trudno powiedzieć, co stoi za masowymi nieobecnościami w pracy z powodu zaburzeń psychicznych. Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła ostatnio, jak władze i NFZ zajmują się takimi chorymi. A mieli zajmować się szczególnie ze względu na Narodowy Program Ochrony Zdrowia Psychicznego, który dobiegł końca w 2015 roku. NIK uważa, że program zakończył się fiaskiem, a służby nie stanęły na wysokości zadania i nie zapewniły odpowiedniej opieki chorym psychicznie.

    - Rząd i poszczególne samorządy nie zrealizowały wyznaczonych celów ani zadań. Nie udało im się ograniczyć występowania zagrożeń dla zdrowia psychicznego, ani polepszyć jakości życia osób z zaburzeniami psychicznymi i ich bliskich - mówi Krzysztof Kwiatkowski, prezes Najwyższej Izby Kontroli.

    Dodaje, że od 2011 roku nie poprawiła się też dostępność świadczeń opieki psychiatrycznej, co mogło mieć wpływ na tak długie zwolnienia osób z zaburzeniami psychicznymi.

    CZYTAJ TEŻ: "Lewe" zwolnienia lekarskie z pracy. Detektywi sprawdzają L4

    Ale kluczowym elementem programu miało być powstanie Centrów Zdrowia Psychicznego w każdym regionie. Miały one zapewnić osobom z problemami psychicznymi całościową opiekę dzienną, a w razie konieczności także wizyty domowe. Tymczasem nie stworzono ani jednego centrum, które spełniałoby kryteria określone w programie. Dlaczego tak zlekceważono problemy osób chorych psychicznie?

    - Powodem fiaska programu jest niezaplanowanie środków finansowych przez instytucje realizujące program, koordynacja programu była nieskuteczna, zdania i cele zbyt ogólnie określone - dodaje prezes NIK.

    Więcej samobójstw



    Program miał także ograniczyć ogromną liczbę samobójstw w naszym kraju, ale i tego nie udało się zrobić. W Łódzkiem każdego roku życia odbiera sobie blisko tysiąc osób. I to u nas sytuacja jest najgorsza. Liczby te przekraczają liczby ofiar wypadków drogowych.

    W całym kraju od początku realizacji programu liczba osób, które chciały się zabić wzrosła aż o 60 procent: z 3840 osób w 2011 do 6165 w 2014.

    Sprawdziliśmy, ile trzeba czekać, by dostać się do poradni zdrowia psychicznego w Łodzi. Według systemu kolejkowego NFZ czas oczekiwania zaczyna się od miesiąca w poradni na Górnej do ponad 100 dni w poradni na Bałutach. Nieco lepiej sytuacja wygląda w regionach, ale to do Łodzi na leczenie przyjeżdża najwięcej pacjentów.

    CZYTAJ TEŻ: ZUS w Łodzi sprawdza zwolnienia lekarskie łodzian

    FAKTY
    Problem dużej liczby zwolnień lekarskich jeszcze do niedawna zauważalny był w grupie policjantów. Ale do czasu...

    Mundurowi chętnie brali zwolnienie od lekarza, gdy wysokość zasiłku chorobowego wynosiła sto procent wynagrodzenia. Po zmniejszeniu zasiłku przez koalicję PO-PSL do 80 procent pensji, liczba zwolnień wśród mundurowych spadła prawie o 30 proc. Rekordzistą było Biuro Ochrony Rządu - tam liczba osób na L4 spadła o prawie 40 proc.

    Ustawa zrównująca zasady zwolnień lekarskich służb mundurowych ze zwykłymi obywatelami zaczęła obowiązywać w czerwcu 2014 roku.

    Przed jej wejściem w życie z prawie 100 tysięcy policjantów codziennie średnio 6 tysięcy przebywało na zwolnieniu chorobowym. Gdy wysokość zasiłku spadła, codziennie na służbie w całej Polsce było więcej o 1,8 tys. policjantów.

    Rząd Beaty Szydło planuje jednak wrócić do poprzednich ustaleń ustawy i oddać przywileje służbom mundurowym. Powodem cofnięcia tzw. ustawy L4 ma być fakt, że obecnie na zwolnienie lekarskie funkcjonariusze idą w ostateczności. Co oznacza, że często na służbie są niezdrowi. Jeśli zmiany zostaną wprowadzone, 100 procent zasiłku chorobowego ma należeć się mundurowym przebywającym na zwolnieniu maksymalnie przez 90 dni w roku.

    AGA

    Komentarze (6)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia

    Po 2 kwietnia wszyscy pasażerowie MPK będą z depresją. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    to dzięki korporacjom i mobbingowi

    nn (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

    który uprawiają menadżerowie, nie mający pojęcia o zarządzaniu ludźmi.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Bo to najlepszy sposób na bumelowanie

    Hehe (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    Na zwolnieniu od psychiatry nie trzeba leżeć w łóżku, można wychodzić z domu i żaden ZUS się nie doczepi. Zwolnienie może być dłuuuugie, a w razie kontroli niczego nie sprawdzą, bo na żadnym...rozwiń całość

    Na zwolnieniu od psychiatry nie trzeba leżeć w łóżku, można wychodzić z domu i żaden ZUS się nie doczepi. Zwolnienie może być dłuuuugie, a w razie kontroli niczego nie sprawdzą, bo na żadnym prześwietleniu nie wyjdzie stan pacjenta. Jest tylko opinia lekarza i samopoczucie badanego.

    Mało tego - to jedyne zwolnienie, które można dostać wstecznie.
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Łódź, k...a

    Sergo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 4

    Łódź kreuje,cały czas. Te dane najlepiej m.Łódź reklamują.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Łódź, k...a

    Sergo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 4

    Łódź kreuje,cały czas. Te dane najlepiej m.Łódź reklamują.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Mając takich włodarzy co się dziwić.

    (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 4

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo