Protest rezydentów w Łódzkiem. Pół tysiąca lekarzy nie...

    Protest rezydentów w Łódzkiem. Pół tysiąca lekarzy nie przyszło do pracy, a ponad stu oddało krew

    Zdjęcie autora materiału
    Agnieszka Jędrzejczak

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Protest lekarzy rezydentów w Łodzi

    Protest lekarzy rezydentów w Łodzi ©Agnieszka Jędrzejczak

    Lekarze rezydenci w poniedziałek (2 października) zaostrzyli protest. Rozpoczęli głodówkę, brali urlopy na żądanie i masowo oddawali krew. W Łódzkiem akcje odbiły się szerokim echem.
    Protest lekarzy rezydentów w Łodzi

    Protest lekarzy rezydentów w Łodzi ©Agnieszka Jędrzejczak

    Od 400 do 500 młodych lekarzy nie przyszło w poniedziałek do pracy. To dane dla województwa łódzkiego, w którym tak jak w całym kraju, zaostrzono protesty młodych medyków domagających się zwiększenia finansowania służby zdrowia i podwyżek płac.

    W Warszawie rozpoczęli protest głodowy, a ci, którzy głodować nie mogli, podkasali rękawy i pojechali oddać krew. Do pracy już nie przyszli, podobnie jak ich koledzy, którzy na znak protestu brali urlopy na żądanie.

    PRZECZYTAJ TEŻ ROZMOWĘ Z GŁODUJĄCYM LEKARZEM: Protest głodowy lekarzy rezydentów. "Nie jesteśmy terrorystami, jak myśli minister zdrowia"

    Akcja „Niech poleje się krew” była częścią protestu. W Łódzkiem tego dnia krew oddało około 120 młodych lekarzy. W całym kraju w poniedziałek do punktów krwiodawstwa zgłosiło się w sumie 552 rezydentów, 410 z nich oddało krew.

    CZYTAJ WIĘCEJ: Lekarze rezydenci zaostrzają protest. Głodują w szpitalu, oddają krew i wzięli urlopy

    Tymczasem w warszawskim szpitalu dziecięcym trzecią dobę trwa protest głodowy. Uczestniczy w nim także kilkoro lekarzy z Łodzi, wśród nich jest Wojciech Kuncman, przewodniczący Koła Młodych Lekarzy w Łodzi.

    - We wtorek w nocy przyszedł do nas minister zdrowia. Mówił głównie o tym, jak wygląda sytuacja ze strony szefa resortu zdrowia, wspomniał, że pracuje nad ustawą dotyczącą regulacji nakładów na ochronę zdrowia i zobowiązał się, że będą one rosły. O szczegółach mamy rozmawiać dziś (środa, 4 października) o godz. 18. Zaproponowaliśmy, by spotkanie odbyło się przy współudziale przedstawiciela Ministerstwa Finansów oraz premier Beaty Szydło - mówi Wojciech Kuncman, rezydent z Łodzi.

    Lekarze zaznaczają, że ich protest głodowy może się zakończyć dopiero wtedy, gdy rząd przedstawi dokumenty, zapewniające realizację postulatów lub stan zdrowia zmusi ich do zaprzestania głodówki.

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kreska świerza

      Dr. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

      Krew się przyda .zawsze brakuje proszę o czesstrz oddawanie doktorzy nie

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      suweren rzuca się z "kłami i pazurami" na protestujących rezydentów, że to nic nie umieją a już

      chcą złotych mercedesów i sedesów. ale jak kolejny cyrk, tym razem w funduszu ochrony (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 2

      środowiska urządzają namaszczeni solidarni w obronie wypasionego koryta co kosztuje suwerena w skali kraju miliardy na pensje pasożytów na prezesowskich stołkach, radach nadzorczych i tak dalej....rozwiń całość

      środowiska urządzają namaszczeni solidarni w obronie wypasionego koryta co kosztuje suwerena w skali kraju miliardy na pensje pasożytów na prezesowskich stołkach, radach nadzorczych i tak dalej. to juz suweren siedzi cicho. podobnie jak w innych przekrętach, aferach kryształowej solidarnej władzy. mało ! walczy o żłób dla tych "bohaterów".zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo