Szpital im. Kopernika: hematologia w nowoczesnych wnętrzach...

    Szpital im. Kopernika: hematologia w nowoczesnych wnętrzach [ZDJĘCIA]

    Sławomir Sowa

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Szpital im. Kopernika: hematologia w nowoczesnych wnętrzach [ZDJĘCIA]
    1/10
    przejdź do galerii

    ©Grzegorz Gałasiński

    W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Kopernika oddano oficjalnie do użytku wyremontowany oddział kliniki hematologii.
    Oficjalnie, bo zmodernizowany oddział funkcjonuje już od kilku miesięcy. Nieco zdumieni pacjenci przyglądali się uroczystemu przecinaniu wstęgi, któremu towarzyszyło poświęcenie oddziału przez biskupa Ireneusza Pękalskiego.

    Było jednak co świętować. Oddział - Klinikę Hematologii kierowaną od lat przez prof. Tadeusza Robaka zmodernizowano w ramach „Narodowego Programu Rozwoju Medycyny Transplantacyjnej”, kosztem ponad 10 mln zł.
    W dwupiętrowym budynku dawnego Domu Pomocy Społecznej przy ul. Ciołkowskiego w Łodzi, który szpitalowi przekazał jeszcze prezydent Jerzy Kropiwnicki, mieści się dziś jedyna jednostka zajmująca się diagnostyką i leczeniem chorób krwi u dorosłych w regionie łódzkim i jedyny w województwie Ośrodek Przeszczepów Szpiku.

    CZYTAJ TEŻ: Szpital im. Kopernika w Łodzi bez chemioterapii? Lekarze złożyli wypowiedzenia

    Ostatni etap modernizacji, zakończony oddaniem do użytku piwnic i pięter, trwał dwa lata. Z ponad 10 mln zł, 7 mln wyłożyło Ministerstwo Zdrowia, 2,6 mln licznie reprezentowany podczas otwarcia Urząd Marszałkowski, sam szpital dołożył niespełna pół miliona złotych.

    Jako ostatnie oddano do użytku piwnice. Pomieszczenia, które przed remontem wyglądały jak średniowieczne lochy - takiego porównania użył dyrektor „Kopernika” Wojciech Szrajber - mieszczą dziś nowoczesne pracownie, w tym pracownię cytometrii oraz immunologii klinicznej, transplantacyjnej i genetyki.

    Na parterze również znajdują się specjalistyczne pracownie, bank komórek krwiotwórczych oraz ośrodek transplantacji szpiku i intensywnej chemioterapii. Umieszczono tu łącznie 18 łóżek dla pacjentów.

    Na pierwszym piętrze zlokalizowano dysponujący 33 łóżkami oddział przeznaczony dla chorych m.in. z ostrą białaczką. Drugie piętro z 21 łóżkami (w planach jest dodatkowe 10 łóżek) przeznaczono dla chorych na chłoniaki, szpiczaka mnogiego i przewlekłą białaczkę limfocytową.

    Uruchomienie nowego odcinka umożliwiło: zwiększenie liczby wykonywanych transplantacji szpiku, zwiększenie liczby łóżek transplantacyjnych z 8 do 12 leczenie chorych na ostre białaczki zgodnie z obowiązującymi standardami, stworzenie zaplecza do leczenia powikłań po przeszczepie, a także zapewnienie komfortowych warunków do leczenia chorych przygotowywanych do pobrania komórek.

    CZYTAJ TEŻ: Remont w szpitalu im. Kopernika. Nie będzie ścisku w salach

    - Możliwości diagnostyczne są teraz niewspółmiernie duże w stosunku do tego, co było poprzednio - mówił z dumą Wojciech Szrajber, dyrektor „Kopernika”.

    - Kiedyś, w PRL, o rzeczach wspaniałych i wtedy dla nas nieosiągalnych, mówiło się „Kanada” - wtórował mu prof. Tadeusz Robak, szef kliniki hematologii. - To, co dzisiaj tu widzimy, to jest właśnie „Kanada”.

    Prof. Robak, kując żelazo póki gorące, usiłował przy okazji namówić marszałka Witolda Stępnia do sfinansowania budowy przychodni hematologicznej z prawdziwego zdarzenia, wewnątrz wyremontowanego kompleksu. Przede wszystkim zależy mu na zwiększeniu liczby stanowisk lekarzy przyjmujących pacjentów z 10 do 20. Pokazywał również marszałkowi licznych pacjentów, dla których w oczekiwaniu na wizytę brakuje w poczekalni miejsc siedzących.

    - Jak pan marszałek utrzyma się na stanowisku, to damy radę - pocieszał nieco zaskoczonego marszałka prof. Robak.

    Podczas otwarcia oddziału obecny był również prof. Wiesław Wiktor Jędrzejczak, krajowy konsultant w dziedzinie hematologii.

    Podkreślał, że dzięki rozwojowi hematologii chorzy coraz dłużej żyją. Jeszcze kilka lat temu pacjent ze szpiczakiem mnogim (złośliwy nowotwór kości) miał przed sobą średnio trzy lata życia, dziś ma 7. Obrazowo mówił, że do tej pory pacjenci byli zmuszeni podporządkować życie chorobie, teraz coraz częściej podporządkowują chorobę życiu.

    - Łódź zawsze była jednym z wiodących ośrodków w dziedzinie hematologii, ale mało kto zdawał sobie sprawę w jak trudnych warunkach osiągano sukcesy - mówi prof. Jędrzejczak. - Jestem tu po raz kolejny. Koniec modernizacji tego obiektu, to swego rodzaju postawienie kropki nad i.

    CZYTAJ TEŻ: Szpital im. Kopernika szuka onkologów. Poprzedni chcieli zarabiać 46 tys. zł

    Komentarze (7)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    oddział po remoncie, lekarzy brak

    pacjentka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Szkoda tylko, że tak wielu dobrych specjalistów ostatnio odeszło z kliniki ze względów finansowych. Została garstka lekarzy niemiłosiernie zasuwających, w tym rezydenci. Niestety tak jest w...rozwiń całość

    Szkoda tylko, że tak wielu dobrych specjalistów ostatnio odeszło z kliniki ze względów finansowych. Została garstka lekarzy niemiłosiernie zasuwających, w tym rezydenci. Niestety tak jest w pozostałych łódzkich szpitalach. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wystarczył tydzień

    były (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 4

    Przez tydzień lekarze nie brali i oddział wy remontowali.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    KLER najważniejszy

    żenada (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    Czarna mafia na uroczystości, poświęcą, pokręcą się i nie wiadomo ogólnie po co byli zaproszeni.
    Oby za darmo, a nie wg cennika


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Poczekaj

    he,he (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

    jak dopadnie cię choroba i do kleru będziesz się kleił jak rzecznik SLD z glejakiem w głowie. Zanim coś napiszesz zastanów się dwa razy czy warto.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wszystko pięknie,

    pacjent (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7

    ale do poziomy pomocy pacjentom przyczynili się lekarze z personelem pomocniczym.Nie będę wymieniał nazwisk/ choć byłoby warto/ by nikogo nie pominąć.Sam doświadczyłem wiele dobrego,tym ludziom...rozwiń całość

    ale do poziomy pomocy pacjentom przyczynili się lekarze z personelem pomocniczym.Nie będę wymieniał nazwisk/ choć byłoby warto/ by nikogo nie pominąć.Sam doświadczyłem wiele dobrego,tym ludziom zawdzięczam że jeszcze żyję i jestem wdzięczny szczerym sercem. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    już nie biorą?

    pytacz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 9

    A łapówki, o przepraszam dowody wdzięczności, nadal w modzie?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zapytaj

    he,he (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    koparę.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo