Zima podziurawiła łódzkie drogi. Kierowcy są wściekli

    Zima podziurawiła łódzkie drogi. Kierowcy są wściekli

    Jacek Losik

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Drogowców łatających ubytki w nawierzchni spotkać można było wczoraj na przykład w okolicy Górniaka. Podobne doraźne remonty robione są codziennie. To

    Drogowców łatających ubytki w nawierzchni spotkać można było wczoraj na przykład w okolicy Górniaka. Podobne doraźne remonty robione są codziennie. To na razie jednak walka z wiatrakami. Jedne dziury są zalepiane, a następne powstają w innym miejscu ©Fot. Grzegorz Gałasiński

    Zarząd Dróg i Transportu w Łodzi przyjął w styczniu 150 wniosków o zwrot kosztów naprawy samochodów, które uszkodzono na dziurawych ulicach.
    Drogowców łatających ubytki w nawierzchni spotkać można było wczoraj na przykład w okolicy Górniaka. Podobne doraźne remonty robione są codziennie. To

    Drogowców łatających ubytki w nawierzchni spotkać można było wczoraj na przykład w okolicy Górniaka. Podobne doraźne remonty robione są codziennie. To na razie jednak walka z wiatrakami. Jedne dziury są zalepiane, a następne powstają w innym miejscu ©Fot. Grzegorz Gałasiński

    Łukasz Pryt z Łodzi pod koniec grudnia zabrał mamę na zakupy. Niestety, za dobry uczynek musiał zapłacić sporo pieniędzy. Gdy odwoził mamę do domu, na ul. Zapolskiej wpadł w dziurę. Wyrwa była na tyle głęboka, że po wjechaniu w nią, natychmiast strzeliła opona. Kosztowało to pana Łukasza 600 zł. – Było wówczas bardzo mokro. Dziura była wypełniona wodą. Dlatego jej nie zauważyłem. Opona pękła, a ponieważ mam niestandardowy rozmiar felg, musiałem wymienić obie, za co zapłaciłem 600 zł (za używane egzemplarze – red.) – mówi Łukasz Pryt.


    Łodzianin, podobnie jak setki innych kierowców tej zimy, wystąpił do Zarządu Dróg i Transportu o zwrot kosztów naprawy uszkodzonego samochodu. Tylko w styczniu do ZDiT wpłynęło 150 takich wniosków (w całym 2016 r. 
– 1110). Wszystkie roszczenia przekazywane są do ubezpieczyciela, który ocenia ich zasadność oraz określa wartość ewentualnego odszkodowania. Niestety oznacza to, że nie zawsze pokrywane jest 100 proc. kosztów naprawy.

    Paweł Pijanowski ze stowarzyszenia „EL 00000 Zmotoryzowani Mieszkańcy Łodzi” przyznaje, że najbardziej kosztowne efekty regularnej jazdy po dziurawych ulicach kierowcy odczują dopiero za kilka tygodni.

    Czytaj:Jak jechać po dziurawej nawierzchni?

    – Przez jazdę po takich drogach zdecydowanie wzrasta zużycie zawieszenia. Na przykład wahacze nie urwą nam się od jednorazowego wjechania w dziurę. Niemniej, po kilku tygodniach jazdy po wyrwach możliwe, że i tak trzeba będzie je wymienić. Nikt nam jednak wówczas nie zwróci kosztów naprawy, ponieważ nie udowodnimy ubezpieczycielowi, że szkoda powstała przez wjechanie w dziurę w drodze, za którą odpowiada akurat ZDiT. A to jest wymagane podczas ubiegania się o odszkodowanie – tłumaczy Paweł Pijanowski.

    Tomasz Andrzejewski, rzecznik ZDiT, zapewnia, że drogowcy robią co mogą, aby uzupełniać zimowe ubytki. Pracownicy zarządu pod koniec ubiegłego tygodnia objeżdżali swoje tereny, aby sprawdzić, gdzie należy wystawić zlecenie na naprawę.

    Przeczytaj też:Odszkodowanie za dziury w drodze

    – Głównie są problemy na ulicach, na których nie wymieniono jezdni i bardzo często asfalt ułożony jest na przykład na tzw. kocich łbach. Na pewno musimy pojawić się na ul. św. Teresy (pomiędzy al. Włókniarzy a ul. Brukową), na ul. Hetmańskiej i ul. Wydawniczej. Sporo dziur jest również przy torowisku na ul. Rzgowskiej – mówi Tomasz Andrzejewski.

    W międzyczasie ZDiT przyjmuje zgłoszenia o dziurach od mieszkańców Łodzi. W tym roku wpłynęło ich prawie 30. Nasi Czytelnicy poinformowali nas na przykład o gigantycznej dziurze na ul. Hetmańskiej (za wjazdem z ul. Rokicińskiej). – Drogowcy ustawili przy niej pachołek, aby ostrzec kierowców przed wielką dziurą – pisze nasza Czytelniczka.

    Tomasz Andrzejewski zapewnia jednak, że drogowcy nie ograniczają się jedynie do znakowania dziur. Ekipy wypełniały wyrwy m.in. na al. Śmigłego-Rydza, ulicach Wydawniczej, Tymienieckiego, Sienkiewicza, Rzgowskiej i Przybyszewskiego (jak policzyli dziennikarze, na 100 m było tam aż 69 dziur).

    – Prac do wykonania jest sporo, dlatego nie wszystkie dziury znikną w ciągu kilku dni. Będą naprawiane stopniowo 
– zapewnia Tomasz Andrzejewski.

    Komentarze (27)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Hanka kocha Łódź.

    brrrum (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Wystarczy?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Do następnej zimy

    Szlag (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8

    Wiecznej prowizorki ciąg dalszy.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    poza dwoma dworcami nic sie nie liczy

    (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8

    Smutne to, ale władza ma już swoje pomniki i reszta nikogo nie obchodzi.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    KIEDY REMONT ROKICINSKIEJ W ANDZREJOWIE?

    panna lodzia (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

    tanczaca na stole ogarnij sie...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Profeska

    Kierowca zwykły (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    Jak co roku to samo a ja płace ja ciężkie pieniądze płacę....
    Pełna profeska widać -to co się dziwić.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    MIASTO MENELI

    LINDA (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8

    MENEL NIE JEZDZI AUTEM WIEC PO CO LATAC DZIURY? Z RESZTA MACIE PIEKNY PRZYSTANEK ZA 2MLD I DWORZEC ZA DRUGIE TYLE, IDZIE SOBIE TAM PATRZEC I KRZYRZEC MUREM ZA HANKA! HEIL! HAHAAH TO MIASTO TO ZYWY...rozwiń całość

    MENEL NIE JEZDZI AUTEM WIEC PO CO LATAC DZIURY? Z RESZTA MACIE PIEKNY PRZYSTANEK ZA 2MLD I DWORZEC ZA DRUGIE TYLE, IDZIE SOBIE TAM PATRZEC I KRZYRZEC MUREM ZA HANKA! HEIL! HAHAAH TO MIASTO TO ZYWY TRUP! 95% ULIC W STANIE AGONALNYM A RESZTA TO WYDMUSZKA W STYLU ZASZCZANEJ I OBRZYGANEJ FEKALIAMI PIOTRKOWSKIEJ. CZY LUDZIE SA TAK SLEPI CZY TAK TEPI? POKI MAFIA RZADZI TO DALEJ SYF TU BEDZIE JAK I BYL.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ja nie jestem wściekły

    Kierowca (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 5

    Przybyło trochę dziur, ale bez przesady. Pamiętam dawniejsze czasy i widzę ogromną różnicę na plus.
    Poza tym nie jestem wariatem, żeby się wściekać na dziury, albo opady śniegu.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    przykro mi samochód niesprawny

    ja (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

    bardzo zdziwieni przeglądu znowu nie przechodzimy

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Podobno łodzianie nie lubią gładkich jezdni

    brrrum (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 1

    wolą wonerwy, wstążki na wietrze, EC1, włoskie donice, holenderskie drzewka, niemieckie krzaczki, parkrety, pomniki jednorożców, dzwony rurowe oraz regularne konkursy na projekt przebudowy placu...rozwiń całość

    wolą wonerwy, wstążki na wietrze, EC1, włoskie donice, holenderskie drzewka, niemieckie krzaczki, parkrety, pomniki jednorożców, dzwony rurowe oraz regularne konkursy na projekt przebudowy placu Wolności i filmiki "Łódź, ku.wa!".
    A HZ kocha Łódź!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zalosne

    Piwo pija (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14

    Robia co moga? Ciolkowskiego, Legionow, Tagore, Rondo Lotnikow, Politechniki przy zwirki. W tych miejscach napewno ich nie bylo podczas tej zimy :/


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wojska Polskiego, Pomorska, Przybyszewskiego

    Zakładowa (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

    Olechowska Tomaszowska Puszkina Dąbrowskiego ......................................................................................................................................................
    ...

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Wideo